2015/09/28

Państwa UE zaakceptowały prawie w całości „plan Orbana”. Dlaczego liberalne media o tym milczą?
Data publikacji: 2015-09-25 18:45
Data aktualizacji: 2015-09-25 20:58:00

Polskie media głównego nurtu nie garną się do relacjonowania ustaleń w sprawie planu Victora Orbana, który prawie w całości został przyjęty podczas środowego szczytu UE w Brukseli. Pięć z sześciu punktów rozwiązania kryzysu migracyjnego zostało zaakceptowane. „A dlaczego polskie media głównego nurtu milczą o tym? Bo musiałyby się przyznać, że ten, którego oczerniały i nazywały faszystą, miał rację” – czytamy w portalu wPolityce.pl.

Podczas środowego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli przywódcy państw – w tym nawet Angela Merkel i Francois Hollande – przyjęli pięć z sześciu punktów planu, jaki Victor Orban zaproponował dla zaradzenia kryzysowi migracyjnemu. Portal wPolityce.pl przypomniał wszystkie punkty „planu Orbana”:

1) Ochrona granic Grecji przez państwa, które się tego podejmą.
2) Oddzielenie uchodźców politycznych od imigrantów ekonomicznych jeszcze przed granicami strefy Schengen.
3) Stworzenie przez Unię Europejską listy krajów bezpiecznych od wojny.
4) Zwiększenie o 1 proc. wpłat poszczególnych krajów do unijnej kasy, co zaowocuje kwotą 3 mld euro, które przeznaczone zostaną na ochronę granic Schengen i rozwiązanie kryzysu. Jednocześnie zaś zmniejszenie obciążeń państw UE o 1 proc. przekazywanych na inne cele.
5) Nawiązanie współpracy z krajami spoza EU, bez których rozwiązanie kryzysu będzie bardzo trudne, m.in. z Turcją czy z Rosją.
6) Zaangażowanie w rozwiązanie kryzysu państw ze świata poprzez stworzenie tzw. kwoty globalnej.

Przedstawiciele państw europejskich odrzucili jedynie punkt 1. Jak komentuje Grzegorz Górny, tak duże poparcie dla projektu premiera Węgier oznacza ciche przyznanie racji Orbanowi. „Skoro europejscy przywódcy zgodzili się przyjąć receptę zaproponowaną przez Orbana, to znaczy, że muszą podzielać jego diagnozę (choć często nie chcą się do tego głośno przyznać). A ta sprowadza się to stwierdzenia, że nie mamy dziś do czynienia z wielką ucieczką uchodźców wymagających pomocy, lecz z najazdem imigrantów, przed którym należy się chronić” – pisze publicysta.

Jednocześnie Górny zwrócił uwagę, iż sprawa przeszła niezauważenie w liberalnych mediach. „A dlaczego polskie media głównego nurtu milczą o tym? Bo musiałyby się przyznać, że ten, którego oczerniały i nazywały faszystą, miał rację” – konstatuje.


Źródło: wPolityce.pl
FO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz