Francja strzela focha, bo nie kupimy od nich Caracali. I bardzo dobrze! Łaski nam nie robią, a straszenie w ich wykonaniu jest żenująco słabe
wpis z dnia 8/10/2016
wpis z dnia 8/10/2016
foto: Eoghan OLionnain (Flickr.com / CC by SA 2.0)
W sierpniu Kuwejt ogłosił, że kupuje od Francuzów 30 Caracali. Jeden helikopter będzie ich kosztować 33 mln euro. Polska za każdego z 50 zamówionych przez PO-PSL Caracali miała płacić 62 mln euro. Nowy rząd jasno wskazał Francuzom, że powodzenie realizacji umowy na zakup ultradrogich Caracali będzie zależało od dobrego porozumienia w sprawie offestu. Niestety, przez 9 miesięcy negocjacji nie udało się dojść do porozumienia. Teraz Paryż strzela focha i grozi "rewizją współpracy" z Warszawą. Niech spadają na drzewo!Przypomnijmy - w kwietniu 2015 r. zarządzany wówczas przez ministraTomasza Siemoniaka MON poinformował, że z trwającego przetargu na dostawę dla polskiej armii wielozadaniowych śmigłowców zostały wykluczone dwie oferty (na trzy złożone). Wykluczono możliwość zakupu amerykańskich śmigłowców Black Hawk (produkowanych w Polsce przez zakłady PZL Mielec należące do grupy Sikorsky) oraz brytyjsko-włoskich AW149 (również produkowanych w Polsce przez zakłady PZL Świdnik należące do grupy AgustaWestland). Przesłanki formalne miała spełnić jedynie oferta francuskiego Airbus Helicopters, który produkuje śmigłowceCaracal.Problem w tym, że jeden zamówiony od Francuzów śmigłowiec miał kosztować 62 mln euro. Dla porównania - kilka miesięcy temu malutki Kuwejt kupił od Francji 30 nowych Caracali po 33 mln euro za sztukę. Między innymi z tego powodu wyłoniony po ubiegłorocznych wyborach nowy rząd Beaty Szydło przystąpił do renegocjacji warunków umowy z Francuzami. Chodziło o kwestie tzw. offsetu, czyli - w największym uproszczeniu - francuskie inwestycje w polską gospodarkę.
Niestety, mimo trwających przez 9 miesięcy negocjacji nie udało się dojść do porozumienia. Teraz, niejako "za karę", strona francuska grozi "przejrzeniem współpracy wojskowej z Polską" oraz ograniczeniem inwestycji przez francuskie firmy. Jak dla mnie wygląda to żenująco słabo i pokazuje, że w rzeczywistości Francuzi podchodzili do nas, jak do państwa kolonialnego. Niech teraz spadają na drzewo!
Źródło: Kategoryczne stanowisko Paryża. Zrewiduje współpracę z Warszawą (Interia.pl)
wpis z dnia 8/10/2016
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz