2016/11/01

Zamach Smoleński – bombę załadowali Polacy 9 kwietnia 2010

hambura
POLSKA
Coraz ciekawsze informacje dochodzą z Polski na temat Zamachu Smoleńskiego.
Posłuchaj rozmowy w telewizji gdzie Stefan Józef Hambura dotarł do dokumentów, które otwierają nowe światło na organizację wylotu samolotu do Smoleńska.
Absolwent Wydziału Prawa na Uniwersytecie im. Fryderyka Wilhelma II w Bonn. W kwietniu 2010 został pełnomocnikiem Andrzeja Melaka  i Janusza Walentynowicza (syna Anny Walentynowicz) – rodzin ofiar w Smoleńsku. W lipcu 2010 złożył doniesienie do warszawskiej prokuratury, w związku z podejrzeniem działania przez Donalda Tuska i pełniącego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej poprzez rezygnację ze wspólnego polsko-rosyjskiego śledztwa w sprawie przyczyn smoleńskiej katastrofy.
Co mówi na filmie.
Dzień przed wylotem do Smoleńska. 9 kwietnia na pokład Samolotu, który miał lecieć do Smoleńska zapakowano aż tonę rzeczy technicznych.
Co ciekawe – służby bezpieczeństwa nie wiedziały i nie sprawdziły co załadowano do Samolotu w którym miał lecieć Prezydent i 96 osób najważniejsze osoby w państwie.

Szef BOR odpowiada więc już za dwa czyny :
- brak oficerów Boru na lotnisku w Smoleńsku oraz skandaliczna praca w przygotowaniu wizyty gdyż nikt nic nie kontrolował. Pytanie dlaczego i kto zmusił oficerów BOR do tak złej pracy ?
Jeśli załadowano bombę jeden dzień przed odlotem musieli pomagać w tym Polacy. Gdy samolot wrócił z naprawy z Rosji mógł być kilka razy sprawdzany więc prawdopodobieństwo wykrycia bomby wzrastało dlatego też  teza Stefana Hambury ma jakieś podstawy.
Poniżej ciekawe zdjęcie ze smoleńska i dziura w głowie oficera BOR lecącego w samolocie – jakby ktoś strzelał.
glowa
Konrad WOto nagranie posłuchaj co mówi Stefan Hambura



Inny Artykuły:




Inny Artykuły:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz