2017/02/05

Tyle spraw do omówienia, ale dla nich najważniejsza jest... kolejna kadencja Tuska


Dodano: 05.02.2017 [14:31]
Tyle spraw do omówienia, ale dla nich najważniejsza jest... kolejna kadencja Tuska - niezalezna.pl
foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
Podczas gdy politycy partii rządzącej deklarują, że podczas wizyty kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Warszawie chcą dyskutować o kryzysie imigracyjnym, Brexicie, sprawach związanych z bezpieczeństwem, opozycja przywołuje tylko jeden temat: wybór przewodniczącego Rady Europejskiej na kolejną kadencję. Dobitnie pokazuje to, co tak naprawdę jest dla nie ważne. 

Angela Merkel przyjedzie do polskiej stolicy w najbliższy wtorek 7 lutego. Ma się spotkać m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą, premier Beatą Szydło, prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, ale także z politykami opozycji.

Dziś na temat wizyty niemieckiej kanclerz dyskutowano w przedpołudniowych audycjach telewizyjnych.

Minister w Kancelarii Premiera Paweł Szefernaker mówił, że podczas spotkań polityków PiS - premier Beaty Szydło, prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego - z kanclerz Niemiec poruszona zostanie na pewno kwestia reformy Unii Europejskiej, Polaków mieszkających w Niemczech, kwestia bezpieczeństwa, Brexit, polityka UE wobec uchodźców. Jak dodał, jeśli chodzi o politykę UE wobec uchodźców „liderem nurtu, który się nie sprawdził, byli nasi zachodni sąsiedzi”.

Szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska stwierdziła, że prezydent Andrzej Duda będzie chciał rozmawiać z niemiecką kanclerz o bezpieczeństwie, kryzysie imigracyjnym oraz Brexicie. Zaznaczyła, że Niemcy są państwem ramowym wielonarodowej brygady wojska NATO na Litwie.

W tym zakresie więc realizacja postanowień szczytu NATO, kwestie bezpieczeństwa będą na pewno poruszane. Ale mogą też paść pytania trudne, na przykład o Nord Stream2
- powiedziała Sadurska.

Zaznaczyła, że prezydentowi zależy na dobrych relacjach z Niemcami, nie tylko z powodu bezpieczeństwa, ale również z powodów gospodarczych.

Niemcy są największym partnerem eksportowym dla Polski. W Niemczech żyje bardzo wielu Polaków i w tym zakresie z naszym sąsiadem powinniśmy mieć dobre relacje
- mówiła szefowa Kancelarii Prezydenta.

Znamienne były wypowiedzi polityków opozycji. Marcin Kierwiński z PO powiedział, że Platforma chciałaby, aby poruszono sprawę wyboru szefa Rady Europejskiej. Zaznaczył, że chciałby się dowiedzieć, czy rządzący będą z niemiecką kanclerz rozmawiać na temat aktywowania współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego (Polska, Niemcy, Francja). Także Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) mówiła, że gdyby doszło do spotkania Merkel z liderem Nowoczesnej Ryszardem Petru, to jedną z poruszanych kwestii byłaby sprawa poparcia polskiego rządu dla kandydatury Tuska.

Przypomnijmy, Donald Tusk zadeklarował w miniony piątek na Malcie, że jest gotów kontynuować swoją pracę jako przewodniczący Rady Europejskiej, gdy w połowie roku zakończy się jego pierwsza kadencja na tym stanowisku. Pierwsza kadencja szefa Rady Europejskiej kończy się w maju 2017 roku. W związku z tym przywódcy unijni muszą najpóźniej w marcu zdecydować, czy pozostawiają Tuska na stanowisku, czy wskazują kogoś innego.

Czytaj też: Ryszard Czarnecki o unijnym liście Tuska: wojowniczy i niemerytoryczny

Z kolei Agnieszka Ścigaj (Kukiz'15) powiedziała, że nie będzie spotkania Pawła Kukiza z niemiecką kanclerz. Według niej Polska powinna brać przykład z Niemiec, które działają zgodnie z zasadą, że nie ma wrogów i przyjaciół stałych, są po prostu interesy.

Przy tych negocjacjach powinniśmy też pamiętać, że nie jesteśmy tylko tym, kto klęczy na kolanach. W Polsce niemieckie firmy chcą inwestować przede wszystkim dlatego, że mają tu stworzone dobre warunki. Polska importuje towary z Niemiec, więc warto pamięć o tych kwestiach gospodarczych, bo to jest nasza moneta przetargowa
- stwierdziła posłanka Kukiz'15. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz