2017/02/26

Nie żyje Jarosław Rudnicki, pobity akcjonariusz Jagiellonii Białystok


Dodano: 26.02.2017 [08:01]
​Nie żyje Jarosław Rudnicki, pobity akcjonariusz Jagiellonii Białystok - niezalezna.pl
foto: twitter.com/Jagiellonia1920
W szpitalu zmarł Jarosław Rudnicki, jeden z akcjonariuszy Jagiellonii Białystok, w przeszłości m.in wiceprezes tego klubu. Rudnicki kilka dni temu został pobity, znaleziono go w stanie ciężkim na przystanku autobusowym pod Białymstokiem. Miał 56 lat. 

Z policyjnego komunikatu wynika, że Jarosław Rudnicki został znaleziony wieczorem 19 lutego pod Białymstokiem. „(...) dyżurny białostockiej komendy został zaalarmowany, że na drodze leży zakrwawiony mężczyzna najprawdopodobniej potrącony przez samochód. Badający sprawę kryminalni szybko wykluczyli wypadek i we wtorek zatrzymali podejrzanego o dokonanie tego przestępstwa” – podała policja.

Zatrzymany to 36-letni mieszkaniec Białegostoku. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku postawiła mu zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 56-latka; w związku ze śmiercią Jarosława Rudnickiego zarzut najprawdopodobniej ulegnie zmianie. Podejrzany decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Jak podawała prokuratura, podejrzany złożył wyjaśnienia. Śledczy nie podawali okoliczności zdarzenia, zasłaniając się dobrem postępowania.

Po śmierci Rudnickiego na stronie Jagiellonii zamieszczono informację. 
 
Dnia 24 lutego, o godzinie 23:10 odszedł nasz Przyjaciel – Jarosław Rudnicki, akcjonariusz i członek rady nadzorczej klubu, w okresie od 29 maja do 16 grudnia 2013 wiceprezes Jagiellonii Białystok. Wspaniały człowiek, ojciec i dziadek.

Pytany jak się czuje, odpowiadał zawsze z uśmiechem: „jak widać na załączonym obrazku”. Pełen energii i pasji, żywiołowy, z poczuciem humoru. Pierwszy pojawiał się w pracy – już od świtu pełen wigoru. Choć zwykle bardzo zajęty, to zawsze znalazł czas na chwilę rozmowy, pamiętał o bliskich mu osobach, chętnie oferował swoją pomoc w potrzebie.

Zawodowo, przez większość życia związany był z handlem i branżą FMCG. Uważany był za jednego z pomysłodawców konsolidacji polskiego handlu hurtowego. Założyciel i udziałowiec wielu firm, biznesmen.

Był lokalnym patriotą i miłośnikiem sportu. Szczególne miejsce w jego sercu miała Jagiellonia Białystok, której był akcjonariuszem. W 2013 roku pełnił funkcję wiceprezesa klubu. Z dumą mówił o zawodnikach Jagi, cieszył się z ich sukcesów i z nadzieją patrzył w przyszłość. Miał też drugą sportową pasję – boks. W przeszłości sam go trenował, potem chętnie wspierał rozwój pięściarstwa w regionie. Piastował funkcję wiceprezesa Podlaskiego Komitetu Olimpijskiego.

Wielką miłością darzył zwierzęta. Był bardzo uznanym i szanowanym w kraju hodowcą gołębi pocztowych. Mógł o nich opowiadać godzinami.

Profesjonalista w biznesie, pomocny dla innych, dobry człowiek.

Jarku, nasz Przyjacielu. Żegnamy Ciebie z ogromnym smutkiem. Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz