Dodano: 25.03.2017 [13:04]
Od odśpiewania „Ody do radości” i polskiego hymnu rozpoczęła się w Warszawie manifestacja poparcia dla Unii Europejskiej „Marsz dla Europy: Kocham Cię, Europo!”. Choć imprezę lansowano jako zupełnie apolityczną, w pierwszych szeregach widać samych posłów Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, działaczy KOD, a także celebrytów znanych ze swojego politycznego zaangażowania, jak choćby Krystyna Janda. Manifestacja dość szybko przerodziła się w farsę. Poseł PO Michał Szczerba, ku uciesze zebranych porównał Polskę do... rozkapryszonej 13-latki, której nikt w rodzinie nie rozumie.
Uczestnicy marszu przynieśli ze sobą flagi Unii Europejskiej, Polski, Platformy, Nowoczesnej i KOD oraz transparenty: "Polak, Węgier dwa pacanki", "Europe We Love You", "Zapluty karzeł Europy 1:27".
Manifestacje poparcia dla Unii Europejskiej pod hasłem "March for Europe" odbywają się w sobotę w wielu miastach państw członkowskich UE.
Dziś na jubileuszowym szczycie UE w Rzymie, który jest elementem obchodów 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich przywódcy unijnych państw przyjęli Deklarację Rzymską. Deklaracja, której tekst był przedmiotem negocjacji państw członkowskich, ma wyznaczyć kierunek UE na najbliższą dekadę
Prawdziwy popis bezczelności na tym, rzekomo apolitycznym marszu dał polityk – poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba.
Głos zabrał również lider Nowoczesnej Ryszard Petru, który najwyraźniej nadal nie może pogodzić się z wynikami wolnych, demokratycznych wyborów. Przekonywał on bowiem, że PiS „nie reprezentuje suwerena”.
Uczestnicy marszu przynieśli ze sobą flagi Unii Europejskiej, Polski, Platformy, Nowoczesnej i KOD oraz transparenty: "Polak, Węgier dwa pacanki", "Europe We Love You", "Zapluty karzeł Europy 1:27".
Manifestacje poparcia dla Unii Europejskiej pod hasłem "March for Europe" odbywają się w sobotę w wielu miastach państw członkowskich UE.
Dziś na jubileuszowym szczycie UE w Rzymie, który jest elementem obchodów 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich przywódcy unijnych państw przyjęli Deklarację Rzymską. Deklaracja, której tekst był przedmiotem negocjacji państw członkowskich, ma wyznaczyć kierunek UE na najbliższą dekadę
- Nasz marsz jest apolityczny i obywatelski. Mówimy dość ksenofobii i kłótniom, Europa to my. Razem z nami jest Berlin, Londyn, Rzym, Wilno i wiele innych miastach. Jesteśmy tu po to, by razem powiedzieć: We love you Europe – mówiła jedna z inicjatorek marszu, Joanna Mazurkiewicz.
Prawdziwy popis bezczelności na tym, rzekomo apolitycznym marszu dał polityk – poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba.
Chodziło oczywiście o nawiązanie do ukarania go przez marszałka Sejmu za słowa „panie marszałku kochany”. Dalej jednak było znacznie gorzej:
- Pani Krystyno kochana, ciężko coś powiedzieć po Donaldzie – ironizował Szczerba.
- Europo, masz 60 lat, jesteś dojrzała. Tylko masz problemy z córką: 13 lat, wiek gimnazjalny. Ma swoje chore zasady, nikt jej w rodzinie nie rozumie – żartował poseł Platformy.
Głos zabrał również lider Nowoczesnej Ryszard Petru, który najwyraźniej nadal nie może pogodzić się z wynikami wolnych, demokratycznych wyborów. Przekonywał on bowiem, że PiS „nie reprezentuje suwerena”.
- Jesteśmy w symbolicznym miejscu, na placu Na Rozdrożu. Polska znalazła się na rozdrożu Unii Europejskiej. Albo będziemy ją współtworzyć, albo z niej wylecimy. PiS nie reprezentuje suwerena. Bardzo łatwo jest zohydzić UE, ale efektem tego jest potem to, co wydarzyło się w Wielkiej. Nie dajmy się wyprowadzić z Europy! Gdyby Polska była w strefie euro żaden PiS nie mógłby nas z niej wyprowadzić. Chodzi o to, żeby się związać z Europą na stałe. Chcę powołać ruch obywatelski pod hasłem Polska w Europie, który połączy wszystkie partie polityczne i organizacje pozarządowe – krzyczał Petru.
Jak widać, manifestacja przebiegała całkowicie apolitycznie... SZKODA SŁÓW , SĄ PRZEŻARCI JADEM NIENAWIŚCI I NIESTETY NIKT TEGO NIE ZMIENI .ALE TYLKO PRZYSZŁOŚĆ POKAŻE KTO MIAŁ RACJĘ !!!!!!! gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz