Ogromną ma wrażliwość na nasze sprawy pierwszy wiceprzewodniczący KE. Zapowiedział już, że w sprawie przeprowadzenia dyskusji na temat praworządności w Polsce zwróci się podczas posiedzenia Rady UE ds. Ogólnych. W jej skład wchodzą ministrowie ds. europejskich państw unijnych.
Timmermans nie omieszkał również, poza kwestią mianowania sędzi Przyłębskiej nowym prezesem TK, podjąć tematu ataków „ze strony polskich władz” wobec Komisji Europejskiej i Komisji Weneckiej Rady Europy.
Dwoi się i troi pan Timmermans, by jakoś jeszcze podgrzać atmosferę wokół naszego kraju. Wiedząc, że nie ma możliwości doprowadzić do nałożenia sankcji na Polskę, stara się aby temat nieustannie był obecny w świadomości europejskich polityków i mediów. W czasie przedstawiania europosłom z komisji Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich informacji na temat dialogu z polskim rządem, w związku z sytuacją Trybunału Konstytucyjnego doszło do dyskusji.Niektórzy europosłowie z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), wskazywali, że prowadzona obecnie KE procedura wobec Polski nie ma podstaw prawnych a samemu wiceprzewodniczącemu zarzucali brak obiektywizmu.
Jednym z aktywniejszych krytyków polskiego rządu był w czasie debaty Michał Boni, który praktykowaną przez naszą rodzimą „totalną opozycję” metodą, wygłosił tekst, który miał wskazać, że coś jednak jest na rzeczy z tym POLEXITEM… . Pan Boni, jako człowiek sprawiedliwy i otwarty, co wiemy od czasu, kiedy przyznał się do współpracy z SB, nie omieszkał też podziękować Timmermansowi za „stanowczość, ale i spokój oraz obiektywizm”.
Za:niezalezna.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz