Szanowni,
Wczoraj stałem sobie w pięknym paragwajskim korku. Spostrzeżenie moje było takie, że w Polsce korki są zbudowane przede wszystkim z samochodów osobowych, a w Paragwaju z ciężarowych. Co to oznacza?
To oznacza, że w Paragwaju się pracuje, handluje, produkuje i w związku z tym potrzebna jest mnogość ciężarówek. U nas my się wozimy, a w Paragwaju wozi się towar.
***
Handel kwitnie, a do tego pnie się bujnie jak dzikie pnącza, jak
chwasty, jak chaszcze. Handel tu jest wszędzie i dlatego stojąc w korku człowiek nie ma poczucia straty czasu, gdyż... stojąc w korku robi się zakupy. Dużo taniej niż w supermarkecie, gdyż tam dopłaca się marżę sklepową za oświetlenie, za klimatyzację, za strażników i magazynierów, a uliczny handlarz za to wszystko nie pobiera. Ach... nie ma też kasy fiskalnej czyli nie płaci się VATu.
***
Logistyka zakupów w korku:
Stojąc w korku nie mogę podejść do pułki z towarem i wziąć... pasty do zębów.
Co robię?
Pastę się woła, a ona podbiega.można zawołać samemu, lub poprosić pierwszego z brzegu handlarza, który akurat stoi koło mego auta i wówczas on wydrze się wniebogłosy i w odpowiednią stronę: CREMA DENTAAAAL !!! Wrzaśnie raz a dobrze w naszym imieniu, a któryś jego kolega z pastą już biegnie..
***
Sprzedawcy w korku są mili. Nigdy nie mówią, że nie mają wydać, tylko rozmieniają pieniądze pomiędzy sobą. U sprzedawcy w korku można zamówić coś sobie na jutro lub na po południu i będzie czekało na nas w umówionym miejscu. Sprzedawcę w korku można poprosić by wrzucił nam towar wprost do bagażnika lub na tylne siedzenie. Czy są jakieś ograniczenia asortymentu?
Czy jest coś, czego się w korku nie da kupić?
Jest tylko jedno ogólne ograniczenie... motoryczne - w korku sprzedaje się rzeczy o wielkości pozwalającej podać towar przez okno w samochodzie, czyli meble fortepiany raczej nie, poza tym ograniczeń nie ma.
***
A gdzie w takim razie kupić meble?
Meble sprzedawane są przy drogach wylotowych z miasta oraz na większych skrzyżowaniach. To są nadal uliczni sprzedawcy , ale prowadzą coś w rodzaju sklepów - ustawiają swoje szafy stoły i meble na poboczu. Podjeżdżamy, wybieramy, a potem oni to ładują na pakę SWOJEGO samochodu i BEZPŁATNIE podążają za nami do naszego domu, gdzie rozładowują meble, ustawiają w salonie a POTEM dokonuje się płatności w gotówce.
To oznacza, że w Paragwaju się pracuje, handluje, produkuje i w związku z tym potrzebna jest mnogość ciężarówek. U nas my się wozimy, a w Paragwaju wozi się towar.
***
Handel kwitnie, a do tego pnie się bujnie jak dzikie pnącza, jak
chwasty, jak chaszcze. Handel tu jest wszędzie i dlatego stojąc w korku człowiek nie ma poczucia straty czasu, gdyż... stojąc w korku robi się zakupy. Dużo taniej niż w supermarkecie, gdyż tam dopłaca się marżę sklepową za oświetlenie, za klimatyzację, za strażników i magazynierów, a uliczny handlarz za to wszystko nie pobiera. Ach... nie ma też kasy fiskalnej czyli nie płaci się VATu.
***
Logistyka zakupów w korku:
Stojąc w korku nie mogę podejść do pułki z towarem i wziąć... pasty do zębów.
Co robię?
Pastę się woła, a ona podbiega.można zawołać samemu, lub poprosić pierwszego z brzegu handlarza, który akurat stoi koło mego auta i wówczas on wydrze się wniebogłosy i w odpowiednią stronę: CREMA DENTAAAAL !!! Wrzaśnie raz a dobrze w naszym imieniu, a któryś jego kolega z pastą już biegnie..
***
Sprzedawcy w korku są mili. Nigdy nie mówią, że nie mają wydać, tylko rozmieniają pieniądze pomiędzy sobą. U sprzedawcy w korku można zamówić coś sobie na jutro lub na po południu i będzie czekało na nas w umówionym miejscu. Sprzedawcę w korku można poprosić by wrzucił nam towar wprost do bagażnika lub na tylne siedzenie. Czy są jakieś ograniczenia asortymentu?
Czy jest coś, czego się w korku nie da kupić?
Jest tylko jedno ogólne ograniczenie... motoryczne - w korku sprzedaje się rzeczy o wielkości pozwalającej podać towar przez okno w samochodzie, czyli meble fortepiany raczej nie, poza tym ograniczeń nie ma.
***
A gdzie w takim razie kupić meble?
Meble sprzedawane są przy drogach wylotowych z miasta oraz na większych skrzyżowaniach. To są nadal uliczni sprzedawcy , ale prowadzą coś w rodzaju sklepów - ustawiają swoje szafy stoły i meble na poboczu. Podjeżdżamy, wybieramy, a potem oni to ładują na pakę SWOJEGO samochodu i BEZPŁATNIE podążają za nami do naszego domu, gdzie rozładowują meble, ustawiają w salonie a POTEM dokonuje się płatności w gotówce.
wc

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz