2015/06/03

Zabili psa prądem. Jeden z katów nie żyje! Miał rozrusznik serca


Śmiertelnie porazili psa prądem. Wsadzili go do klatki i polali wodą
Śmiertelnie porazili psa prądemŚmiertelnie porazili psa prądem
W Pierzchnie pod Kórnikiem ojciec z synem bestialsko zabili bezbronnego psa rażąc go prądem. Jednego z mężczyzn spotkała natychmiastowa kara. Zadowolony ze swojego czynu 53-latek zmarł, gdy wracał do domu
Do brutalnego zabójstwa czworonoga doszło pod koniec maja. – Zgłoszenie o zabiciu psa otrzymaliśmy od właściciela zwierzęcia – mówi Marek Kowaliński z wielkopolskiej policji.Dwóch mężczyzn, ojciec z synem, umieścili psa w metalowej klatce, polali go wodą i porazili prądem doprowadzając do jego śmierci.
Po całym zdarzeniu kaci psa spotkali właściciela czworonoga. Między mężczyznami doszło do awantury. Ostatecznie każdy z nich poszedł w swoją stronę. Podczas powrotu sprawców do domu, starszy z nich źle się poczuł. – Syn mężczyzny zawiadomił pogotowie, mimo to 53-latek zmarł – dodaje Marek Kowaliński.
Na miejsce wysłani zostali technicy kryminalni, w celu zabezpieczenia śladów. 27-latek w rozmowie z policjantami przyznał, że celowo zabili psa. Nie wiadomo jednak, jaki był motyw tego czynu. Obecnie sprawą zajmuje się prokuratura. 27-latek odpowie przed sądem za uśmiercenie zwierzęcia.
Starszy z mężczyzn miał rozrusznik serca. Nie wiadomo, czy zmarł dlatego, że uszkodził sobie urządzenie podczas egzekucji czy może dlatego, że zdenerwował się podczas kłótni z właścicielem psa - silny stres mógł również doprowadzić do zatrzymania akcji serca. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz