2015/09/25

Prezydent swoje, rząd swoje, czyli afera zaproszeniowa z uchodźcami w tle

                                                                                                                                                                                                                         

FAKTY.TVN24.PL
                                                                                                      4.09 | Prezydent swoje, rząd swoje, czyli afera zaproszeniowa z uchodźcami w tle Video: tvn24 Na godz. 16:00 w czwartek prezydent Andrzej Duda zaprosił minister spraw wewnętrznych Teresę Piotrowską – poinformowała szefowa prezydenckiej kancelarii Małgorzata Sadurska. Tematem spotkania mają być ustalenia Unii Europejskiej w sprawie uchodźców. To kolejny termin wyznaczony przez prezydenta, który chciał widzieć się z Teresą Piotrowską w środę o godz. 17:00. Do spotkania nie doszło, a Ewa Kopacz oświadczyła, że wraz z ministrami może spotkać się z prezydentem po szczycie UE. Premier dodała, że jej zdaniem odpowiednią formułą spotkania jest Rada Gabinetowa. Jak powiedziała w czwartek Sadurska, prezydent liczy na to, że „w imię dobrych relacji” sytuacja ze środy „zostanie uznana za niebyłą”, a minister Piotrowska przyjmie ponowione zaproszenie. Znacznie więcej dziś w Faktach TVN o 19:00 w materiale Jakuba Sobieniowskiego. To pani minister Piotrowska słyszała wszystkie argumenty, i ja rozumiem, że to pani minister Piotrowska jest mi w stanie przekazać sytuację. Na to liczę i uważam, że tego wymaga uczciwość, rzetelność w polityce i współdziałanie. Prezydent Andrzej Duda Prezydent Andrzej Duda chciał w środę o godz. 17:00 rozmawiać z szefową MSW po tym, gdy we wtorek wieczorem na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych UE w Brukseli Polska zaakceptowała w głosowaniu ustalenie ws. podziału uchodźców, przyjmując tym samym odmienne stanowisko niż trzej partnerzy z Grupy Wyszehradzkiej – Czechy, Słowacja i Węgry – oraz Rumunia. Prezydent podkreślił, że chce też poznać dalsze plany polskiego rządu ws. uchodźców i dowiedzieć się, jaka będzie korzyść dla Polski z decyzji, którą podjął we wtorek rząd. Prezydent swoje, rząd swoje W odpowiedzi rzecznik rządu Cezary Tomczyk oświadczył, że premier Kopacz wraz z odpowiednimi ministrami niezwłocznie po zakończeniu środowego szczytu UE jest gotowa poinformować prezydenta o szczegółowych ustaleniach spotkania przywódców szefów państw i rządów ws. kryzysu migracyjnego, a MSW poinformowało, że Piotrowska nie spotka się w środę z prezydentem, gdyż w Brukseli – właśnie w związku ze szczytem unijnych przywódców – trwają jeszcze rozmowy w kwestii uchodźców. Premier Kopacz, odnosząc się do kwestii zaproszenia przez prezydenta szefowej MSW na rozmowę, stwierdziła, że formułą spotkań między prezydentem i rządem jest Rada Gabinetowa. Oceniła też, że otoczenie prezydenta „chyba też nie do końca jest merytorycznie przygotowane”, bo – jak mówiła – to nie tylko minister Piotrowska „uczestniczyła w negocjacjach, to jest cały mechanizm”, w którym biorą udział również inni ministrowie. Jeśli otoczenie pana prezydenta uważa, że wszczynanie awantur wtedy, gdy polski premier będzie w dalszym ciągu negocjował – bo chodzi o kompleksowy plan w tej chwili walki z tym kryzysem imigracyjnym – (...) to wydaje mi się, że nie tędy droga. Premier Ewa Kopacz Odnosząc się do zarzutów opozycji dotyczących zgody rządu na rozwiązania, których nie zaakceptowały inne państwa Grupy Wyszehradzkiej, Kopacz stwierdziła, że jej obowiązkiem „jako premiera jest przede wszystkim solidarność z własnym krajem i narodem”. Co ustalono w Brukseli? Na wtorkowym spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych państw UE w Brukseli Polska zaakceptowała decyzję o podziale uchodźców. Ogólnie rozdzielonych ma zostać 120 tys. osób, ale we wtorek zapadła decyzja o podziale 66 tys. uchodźców docierających do Włoch i Grecji, z czego Polsce – która już wcześniej zgodziła się na przyjęcie dwóch tys. uchodźców – przypadnie ok. pięć tys. uchodźców. Ta liczba – jak mówił wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski – „będzie jeszcze pomniejszona w momencie, kiedy zgłoszą się państwa, które nie uczestniczą w tym programie, takie jak: Szwajcaria, Norwegia czy Irlandia”. W sprawie relokacji 54 tysięcy osób, które według początkowych planów miały zostać przesiedlone z Węgier, zapadną odrębne decyzje Rady UE. Szef MSZ Grzegorz Schetyna zapewniał w środę, że Polska przyjmie osoby, które są zidentyfikowane i będzie się to odbywać przy wsparciu służb. Minister koordynator służb specjalnych Marek Biernacki ocenił, że decyzja o podziale uchodźców zawiera w sobie elementy solidarności z krajami UE. (http://www.tvn24.pl)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz