O krok od tragedii w Świnoujściu. Policjanci uratowali dziecko, które stało na parapecie
Dzisiaj, 7 kwietnia (10:26)
Policjanci ze Świnoujścia ściągnęli z parapetu półtoraroczne dziecko. Chłopca stojącego w otwartym oknie na pierwszym piętrze bloku zauważyli przechodnie. To oni wezwali policję.
Chłopiec był w domu z mamą. Kobieta spała i nie miała świadomości, że jej syn wspiął się na parapet i niebezpiecznie wychylał przez otwarte okno.
Dziecko na parapecie bloku przy ul. Roosevelta wypatrzył jeden z przechodniów. Gdy do akcji wkroczyli policjanci, dziecko jedną nogą było już na zewnątrz.
Dziecko na parapecie bloku przy ul. Roosevelta wypatrzył jeden z przechodniów. Gdy do akcji wkroczyli policjanci, dziecko jedną nogą było już na zewnątrz.
Na szczęście drzwi od mieszkania były otwarte i funkcjonariusze szybko zdjęli malca z parapetu, zamknęli okno i obudzili matkę.
24-latka dostała mandat za brak opieki nad chłopcem.
(rs)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz