Dodano: 05.04.2016 [09:30]
Nie milkną echa sporu o Trybunał Konstytucyjny. W związku z licznymi wizytami zagranicznych oficjeli w Polsce, Reuters poprosił eurodeputowanych o ocenę sytuacji w naszym kraju. Agencja ocenia, że wydaje się mało prawdopodobne, aby w obliczu kryzysu migracyjnego i zbliżającego się głosowania nad brexitem Unia Europejska chciała rozpocząć konflikt z Polską. Takiego zdania są też eurodeputowani, którzy rozmawiali z agencją.
Urzędnicy europejscy w tym tygodniu odwiedzają Warszawę. Celem jest omówienie sytuacji w Polsce.
Unia Europejska, zapewne za sprawą niektórych polskich polityków, którzy są już tam niemal stałymi bywalcami, jest zaniepokojona stanem demokracji w Polsce. Po tym jak Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory w ubiegłym roku, rząd spotyka się z krytyką ze strony UE w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Warszawa może spotkać kara, taka jak utrata praw głosu w Komisji Wykonawczej Unii Europejskiej, jeśli Bruksela uzna, że naruszone zostały w Polsce standardy UE.
Jednak urzędnicy podkreślają, że nie jest to dobry czas na awanturę.
Dwaj inni dyplomaci UE powiedzieli, że rząd w Londynie i Berlinie również namawiał Komisję do powściągliwości.
Aby przygotować się do dyskusji z polskimi deputowanymi w UE, która ma odbyć się we środę, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans ma dziś, we wtorek pojechać do Warszawy. W poniedziałek w Polsce był sekretarz Rady Europy Thorbjoern Jagland. Rozmawiał ze Zbigniewem Ziobro.
Waszyngton w ostatnich miesiącach wysłał do Polski wyższych urzędników w celu omówienia sytuacji wokół reorganizacji Trybunału Konstytucyjnego. Jednak dyplomaci twierdzą, że Stany Zjednoczone, które są „tradycyjnym kluczowym sojusznikiem Polski”, nie chcą konfrontacji z Warszawą w czasie gdy Rosja „odnawia asertywność w Europie Wschodniej”.
Agencja zaznacza, że badania opinii publicznej pokazują popularność rządu PiS.
Wspomniany został również program „Rodzina 500 plus”, który został wprowadzony 1 kwietnia.
Jak ocenił jeden ze starszych dyplomatów „większość Polaków nawet nie wie, o co chodzi w kryzysie toczącym się wokół TK”. Nawiązując do wprowadzenia „500 plus” dodał, że Polacy będą natomiast rozumieć 1 tys. złotych na koncie".
Urzędnicy europejscy w tym tygodniu odwiedzają
Unia Europejska, zapewne za sprawą niektórych polskich polityków, którzy są już tam niemal stałymi bywalcami, jest zaniepokojona stanem demokracji w Polsce. Po tym jak Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory w ubiegłym roku, rząd spotyka się z krytyką ze strony UE w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Warszawa może spotkać kara, taka jak utrata praw głosu w Komisji Wykonawczej Unii Europejskiej, jeśli Bruksela uzna, że naruszone zostały w Polsce standardy UE.
Jednak urzędnicy podkreślają, że nie jest to dobry czas na awanturę.
– powiedział anonimowo jeden z dyplomatów UE.To nie jest czas, aby wdać się w wojnę z Polską
– dodał.Moim zdaniem wszyscy będą spieszyć się powoli
Dwaj inni dyplomaci UE powiedzieli, że rząd w Londynie i Berlinie również namawiał Komisję do powściągliwości.
– pisze Reuters.Eurosceptyczny rząd PiS wykazał małą gotowość do kompromisu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, mówiąc że ma szeroki mandat do reform kluczowych instytucji, aby oczyścić je z wpływów post-komunistycznych
Aby przygotować się do dyskusji z polskimi deputowanymi w UE, która ma odbyć się we środę, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans ma dziś, we wtorek pojechać do Warszawy. W poniedziałek w Polsce był sekretarz Rady Europy Thorbjoern Jagland. Rozmawiał ze Zbigniewem Ziobro.
Waszyngton w ostatnich miesiącach wysłał do Polski wyższych urzędników w celu omówienia sytuacji wokół reorganizacji Trybunału Konstytucyjnego. Jednak dyplomaci twierdzą, że Stany Zjednoczone, które są „tradycyjnym kluczowym sojusznikiem Polski”, nie chcą konfrontacji z Warszawą w czasie gdy Rosja „odnawia asertywność w Europie Wschodniej”.
Agencja zaznacza, że badania opinii publicznej pokazują popularność rządu PiS.
– podaje Reuters dodając, że niektóre sondaże pokazują poparcie prawie 40 proc., a jest to zbliżone do wyniku wyborów.„Pomimo zajadliwej krytyki niezależnych mediów i protestów, ocena rządu pozostaje stabilna”
Wspomniany został również program „Rodzina 500 plus”, który został wprowadzony 1 kwietnia.
Jak ocenił jeden ze starszych dyplomatów „większość Polaków nawet nie wie, o co chodzi w kryzysie toczącym się wokół TK”. Nawiązując do wprowadzenia „500 plus” dodał, że Polacy będą natomiast rozumieć 1 tys. złotych na koncie".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz