ystarczyło na chwilę zostawić ich samych. W przedszkolu przy ul. Wiejskiej w Warszawie nieupilnowane maluchy znów zaczęły bezmyślnie popisywać się przed rówieśnikami. Prowodyrami niemądrych zabaw była dwójka rozwydrzonych przedszkolaków, Michałek Szczerba i Piotruś Kaleta.Poszło jak zwykle o drobnostkę. Sprytne urwisy zrobiły sobie zabawkę z projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, które będą miały wpływ na cały wymiar sprawiedliwości w Polsce.
– Te ustawy to bujda na resorach! – dokazywał Michaś z grupy "Poziomek", po czym obrażony cisnął projektami na wykładzinę w sali obrad.
Gagatki z "Pistacji" nie pozostawały dłużne.
– Jest pan po prostu zwykłym szczeniakiem! – buntował się w odpowiedzi rozdrażniony Piotruś, i nagle ze złości zaczął wymachiwać pieluchą.Choć w obliczu przyjęcia niekonstytucyjnych i upolityczniających KRS ustaw scysja wydała się groźna, eksperci z którymi rozmawiał ASZdziennik uspokajają.
– Koncept współpracy i dogadywania się z rówieśnikami na rzecz wspólnego dobra pojawia się z reguły u 4-latków – tłumaczy nam psycholog dziecięcy Tomasz Kownacki. – Michałek i Piotruś nie popisali się dziś, ale nie wymagajmy od nich zbyt wiele, po prostu chcieli zwrócić na siebie uwagę.
Jak ustalił ASZdziennik, scysja w przedszkolu na Wiejskiej trwa i nic nie zapowiada, by w najbliższym czasie dzieciarnia doszła do porozumienia. Nikt bowiem nie może odebrać im ich zabawek i odstawić w bezpieczne miejsce.
To jest ASZdziennik, ale Sejm stał się przedszkolem. Czyli rządzi nami banda debili których aparat pojęciowo intelektualny jeszcze się nie rozwinął !!!!! Jak wobec tego ma być poważnie ??Nie będzie dopóki te" dzieciaki " nie dorosną !! Ale dopóki siedzą w kieszeni u Sorosa , nie ma na to szans !!!!! Czyli jaki naród takie rządy choć może to być krzywdzące dla tych którzy jednak w kieszeni u Sorosa nie siedzą !!! Czy jest ich tak mało że pozwalają się zagłuszać pozostałym ???? gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz