Ta petycja trochę przypomina manifest Piotra Szczęsnego, który dokonał samospalenia w Warszawie. "Ponieważ posłowie zjednoczonej prawicy oraz ministrowie obecnego rządu sprzeniewierzyli się przysiędze, jaką składali w momencie ślubowania, ja obywatel Rzeczypospolitej wypowiadam posłuszeństwo temu rządowi i żądam jego dymisji" – pisze Maciej P. Twierdzi, że jako obywatel Polski, ma dość. "Nie ma i nie było mojej i moich rodaków zgody na przekreślenie 26 lat dążeń do integracji z Europą Zachodnią i strukturami unijnymi. Nie było zgody na łamanie prawa, w tym Konstytucji" – czytamy w jego petycji, którą w serwisie Avaaz.org podpisało nieco ponad 300 osób.
Informacja o niej pojawiła się m.in. na Twitterze.
Autor petycji niemal punkt po punkcie wymienia, w jakim kraju "nie możemy żyć". Po kolei punktując wszystkich ministrów. "Nie możemy żyć w kraju, w którym minister obrony narodowej dymisjonuje najbardziej doświadczonych i najwyższych rangą dowódców; anuluje wszelkie przetargi, pozbawiając nas szans na nowoczesne uzbrojenie" – pisze. O ministrze sprawiedliwości:
O szefie MSZ:""Nie możemy żyć w kraju, w którym minister sprawiedliwości podporządkowuje sobie prokuraturę, sądy i cały wymiar sprawiedliwości, a decyzje o dymisji czy powołaniu tego czy innego prezesa sądu wysyła faksem w jednozdaniowym poleceniu".
O ministrze edukacji:"Nie możemy żyć w kraju, w którym minister spraw zagranicznych zabiega o poparcie nieistniejących krajów, a obraża te, które były dotychczas naszymi sojusznikami. Gdzie ustawą zwalnia się wszystkich pracowników korpusu dyplomatycznego, bo minister za wolno ich wymienia na "swoich". Czytaj więcej
O ministrze zdrowia:"Nie możemy żyć w kraju, w którym minister edukacji wprowadza rewolucyjne zmiany w całym systemie oświaty w ciągu jednego roku wbrew woli rodziców, nauczycieli, samorządów i ekspertów, pozorując konsultacje a pisanie programów szkolnych powierzając anonimowym osobom". Czytaj więcej
Pod adresem wielu polityków czytamy podobne wyjaśnienie. Dostało się też rzeczniczce rządu. "Nie możemy żyć w kraju, w którym rzeczniczka partii rządzącej na fizyczną agresję wobec opozycjonistów reaguje "zrozumieniem", a rasistowskie hasła prawicowych bojówek przypisuje opozycji" – czytamy w petycji. Jej autor twierdzi, że swoje żądanie opiera na ocenie polityki premier Beaty Szydło i jej ministrów Jakim trzeba być zaprzańcem i śmieciem żeby tak obrażać naród który w demokratycznych wyborach wybrali ten rząd !!! gb"Nie możemy żyć w kraju, w którym minister zdrowia zmniejsza wydatki na kardiologię czy likwiduje program in vitro, a w zamian serwuje nam za 3 mln zł kampanię „informacyjną” ośmieszającą nasz kraj na całym świecie. Gdy tymczasem prawie mld złotych dofinansowania trafia do TVP".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz