- Projekt zakłada wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu od godziny 22 do 6 rano
- Poseł PiS: nowelizacja umożliwia gminom sprawniejsze działania w przeciwdziałaniu alkoholizmowi
- Poseł Kukiz'15: Polacy mają prawo używać legalnych produktów takich jak piwo i zaklinanie rzeczywistości w postaci tej ustawy niczego nie zmieni
Dziś w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz niektórych innych ustaw. Projekt wprowadza m.in. możliwość ograniczenia przez gminy nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i zakaz picia alkoholu w miejscu publicznym, za wyjątkiem wyznaczonych do tego miejsc.Poseł sprawozdawca Andrzej Gawron (PiS) zaznaczył, że działania w zakresie ograniczenia dostępności do alkoholu powinny być racjonalne, a nie restrykcyjne. Podkreślił, że nowelizacja umożliwia gminom sprawniejsze działania w przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wyjaśnił, że możliwość wprowadzania zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w godzinach od 22 do 6 rano, ma na celu ograniczenie sprzedaży tam, gdzie "nadmierne spożycia sprawia największy problem", czyli m.in. w centrach miast i kurortów.
Grzegorz Adam Woźniak (PiS) podkreślił, że propozycje zawarte w projekcie są odpowiedzią na postulaty samorządów o konieczność reakcji na koncentracje punktów sprzedaży alkoholu w centrach dużych miast i kurortach. Ocenił, że obecność na jednej ulicy "kilkunastu sklepów" z alkoholem powoduje znaczny wzrost przypadków naruszenia ładu i porządku w okolicy. Poseł w imieniu klubu złożył dwie poprawki.
Kukiz'15: przepisy zbyt restrykcyjne
Ryszard Wilczyński (PO) pochwalił proponowane założenia mówiące m.in. o możliwości ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach. W ocenie posła PO zwiększa to możliwość oddziaływania samorządów na miejsca, w których nocna sprzedaż alkoholu jest uciążliwością dla mieszkańców. Jednocześnie Wilczyński zwrócił uwagę na - jego zdaniem - kontrowersyjny zapis mówiący o zakazie spożywania alkoholu w miejscu publicznym. W ocenie posła regulacja nie jest precyzyjna. Klub zgłosił w tym zakresie poprawkę.
Za "restrykcyjne" uznał proponowane zmiany poseł Kukiz'15 Paweł Skutecki. Jak mówił, "Polacy mają prawo używać legalnych produktów takich jak piwo i zaklinanie rzeczywistości w postaci tej ustawy niczego nie zmieni". Poseł skrytykował pomysł ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach. Zdaniem Skuteckiego jest to "zbyt głęboka ingerencja w wolność gospodarczą i wolność Polaków".
Ingerencja w życie prywatne i problem dla przedsiębiorców?
Mirosław Suchoń (N) ocenił, że nowelizacja to "w praktyce kolejna ingerencja w życie prywatne i swobodę działalności gospodarczej". Dodał, że rozwiązania spowodują problemy finansowe dla przedsiębiorców, oraz 'wysyp nielegalnych źródeł alkoholu".
Piotr Zgorzelski (PSL), przypomniał, że w kwietniu 2016 r. komisja samorządu terytorialnego i polityki regionalnej głosami posłów PiS odrzuciła projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszony przez grupę posłów. Podkreślił, że projekt zakładał "prawie to samo" co obecny. "Rozumiem, że sejm nie może przyjąć ustaw innych niż autorstwa partii rządzącej" - powiedział.Proponowane rozwiązania pozytywnie oceniła Małgorzata Zwiercan reprezentująca koło poselskie Wolni i Solidarni. Jej zdaniem projekt ustawy wprowadza nowe narzędzia dla samorządów, w ustawowej walce z alkoholizmem. Dodała, że ograniczenie dostępności fizycznej i ekonomicznej jest uznanym na świecie mechanizmem przyczyniającym się do ograniczenia spożycia alkoholu.
Posłowie pytali ryzyka utraty miejsc pracy w branży piwowarskiej, nakładów przeznaczonych z budżetu państwa na przeciwdziałanie alkoholizmowi. Posłowie pytali też przedstawiciela wnioskodawców o to, w jakim stopniu w projekcie zostały uwzględnione opinie samorządowe i społeczne.
PiS: projekt jest kompromisowy
Przedstawiciel wnioskodawców Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS) powiedział, że organizacje samorządowe popierają zawarte w projekcie zapisy. Jego zdaniem, projekt jest kompromisowy i uwzględnia głosy wielu różnych środowisk. Zapewnił, że był on konsultowany z samorządowcami z wielu miast, mieszkańcami, służbami mundurowymi oraz sprzedawcami alkoholu.
Szynkowski złożył dwie poprawki do projektu, które dot. generalnego zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych oraz odbierania koncesji, kiedy "punkt sprzedaży nie dba o poszanowanie ładu i porządku w swojej okolicy i nie informuje odpowiednich służb mundurowych".
Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka skierował projekt do komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej w celu przedstawienia sprawozdania.
Poselski projekt nowelizacji ustawy ma doprecyzować i uregulować przepisy tak, by umożliwić gminom działania ograniczające dostępność alkoholu. Zmiany dotyczą m.in. wprowadzenia do limitu udzielania zezwoleń na sprzedaż wszystkich napojów alkoholowych, także tych do 4,5 proc. W obecnym stanie prawnym Rada Gminy określając liczbę punktów sprzedaży napojów alkoholowych, w limicie nie uwzględnia piwa i alkoholu do 4,5 proc.Nowelizacja reguluje też problem dot. zezwoleń na sprzedaż alkoholu na terenie gminy. Gmina w drodze uchwały, będzie mogła ustalić maksymalną liczbę zezwoleń odrębnie dla poszczególnych jednostek pomocniczych (sołectwa, dzielnic, osiedli), które jej podlegają.
Zgodnie z projektem, gmina będzie miała też możliwość ograniczenia godzin nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach. Ograniczenia mogą dotyczyć sprzedaży między godziną 22 a 6.
Nowelizacja wprowadza też zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych, z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych. Zapis wprowadza generalny zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych, jednocześnie dając samorządom możliwość wyznaczania miejsc przeznaczonych do jego spożywania. KOLEJNY PORONIONY POMYSŁ KTÓRY NIESTETY NIC NIE DA !!! TO BUBEL !!!! Pozwoli to na sprzedaż alkoholu poza sklepem ale nic więcej ! Straci państwo , zyskają cwaniaczki ktorzy zapełnią nisze na rynku hahhaa czyli co wracamy do przeszłości ??? Kowalski do Kamińskiego : chodz idziemy do Wiśniewskiej po piwko , a wódę też ma ?? wszystko ma hahaaa !!!!!!! Czyli zamiast do sklepu pójdziemy do Wiśniewskiej , poza tym nic się nie zmieni . Kto będzie chciał pić, alkohol znajdzie a ta debilna ustawa uruchomi meliny .... czyli cofamy się hahaa , powrót do przeszłości ???? gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz