Ofiara pedofila zdecydowała się na ujawnienie swojej tożsamości. Kobieta ma nadzieję, że w ten sposób doprowadzi do skazania polityka, który wykorzystywał ją seksualnie, gdy była dzieckiem. 33-latka jest przekonana, że nie jest jedyną poszkodowaną. Wyjawiła również, że molestowaniu przypatrywali się policjanci. Teraz ma nadzieję, że któryś ze stróżów prawa zdecyduje się być świadkiem w jej sprawie.
Esther Baker z małej wsi w Staffordshire zrezygnowała z prawa do anonimowości, które przysługuje ofiarom nadużyć seksualnych. Ma nadzieję, że w ten sposób doda odwagi innym ofiarą polityka, który molestował ją w dzieciństwie. 33-latka jest przekonana, że nie jest odosobnionym przypadkiem. Polityk, którego nazwisko nie może zostać ujawnione ze względów prawnych, nie był jedyną osobą, która molestowała Baker – To była cała grupa. Był w niej też sędzia – ujawnia Brytyjka.
Baker dopiero niedawno zdecydowała się opowiedzieć o swoim koszmarze. Stacji Sky Newswyjawiła, że po raz pierwszy została zaatakowana, gdy miała zaledwie 6 lat. Grała na pianinie, a pedofil wziął ją na kolana i dotykał. Kilka dni później dopadł ją na polach Cannock Chase i zgwałcił. – Policjanci stali na straży i patrzyli czy nikt nie idzie – mówi Baker – Jednego z nich kojarzyłam kościoła. Inny przeprosił mnie później – dodaje Brytyjka.
Esther ma nadzieję, że policjanci, którzy byli jedynymi świadkami nadużyć ujawnią się i obciążą zeznaniami prominenta. Na razie pedofil chodzi wolny i zagraża innym dzieciom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz