2015/05/27

KE chce, aby Polska przejęła ponad 2600 imigrantów

27.05.2015 14:10 , ostatnia aktualizacja 27.05.2015 14:13
Komisja Europejska zaproponowała rozmieszczenie w krajach UE 40 tysięcy uchodźców, którzy docierają przez Morze Śródziemne do Włoch i Grecji. Do Polski miałoby trafić 2659 osób
Zaproponowane przez Komisję Europejską działania mają odciążyć kraje na południu UE, które przyjmują dziesiątki tysięcy uciekinierów z Afryki i Bliskiego Wschodu. KE chce, by pozostałe państwa Unii przejęły w ciągu dwóch lat 24 tys. imigrantów od Włochów oraz 16 tys. od Greków. System obejmie tych imigrantów, którzy faktycznie potrzebują ochronymiędzynarodowej i mogą liczyć na status uchodźcy, czyli uciekinierów z Syrii i Erytrei.
Uchodźcy mieliby być rozmieszczani w poszczególnych krajach UE według klucza opartego przede wszystkim na wielkości PKB oraz liczbie ludności, a także poziomie bezrobocia oraz liczbie już przyjętych uchodźców w ciągu minionych pięciu lat. Według tych kryteriów Polska ma przyjąć 6,65 proc. Najwięcej trafiłoby do Niemiec - ok. 22 proc.
Aby ułatwić te działania KE zamierza przeznaczyć na nie dodatkowo 240 mln euro, czyli 6 tys. euro na jednego uchodźcę.
Propozycja rozmieszczenia imigrantów z Włoch i Grecji wymaga zgody kwalifikowanej większości w Radzie UE. Wśród krajów unijnych pomysł ten już wzbudził sporo kontrowersji. Zwolennikami obowiązkowych kwot imigracyjnych są - obok Włochów i Greków - m.in. Niemcy. Polska uważa, że przyjmowanie uchodźców powinno być dobrowolne. Przeciwne propozycji KE są też m.in. Węgry.
KE proponuje także, by - oprócz przejęcia 40 tys. imigrantów od Włoch i Grecji - kraje Unii zobowiązały się również do przesiedlenia w ciągu dwóch lat 20 tys. uchodźców przebywających obecnie w obozach poza UE, głównie Syryjczyków. W ramach tych przesiedleń do Polski miałyby trafić 962 osoby, ale udział w tym programie będzie   .KE wskazuje, że jej propozycje są oparte na zasadzie solidarności między krajami UE. O taką solidarność od dawna apelują państwa na południu Unii, zmagające się z problemem nielegalnej imigracji.
"Nie proponujemy rozmieszczenia w UE nielegalnych imigrantów. Nie proponujemy ustalenia kwot (...) Chodzi tu o zapewnienie solidarności" - podkreślił komisarz UE ds. migracji i spraw wewnętrznych Dimitris Awramopulos na konferencji prasowej. "To od każdego kraju przyjmującego będzie zależeć to, ilu osobom przyznają one status uchodźcy" - wyjaśnił.
Zgodnie z obowiązującym w UE rozporządzeniem dublińskim za rozpatrzenie wniosku o azyl odpowiedzialne jest to państwo, w którym imigrant przekroczy granicę Unii. Traktat unijny przewiduje jednak możliwość odejścia od tej zasady; artykuł 78. u. 3. unijnego traktatu zezwala na podjęcie nadzwyczajnych tymczasowych działań w przypadku nagłego i masowego napływu imigrantów do niektórych krajów członkowskich UE. Na tym przepisie traktatu oparty jest pomysł KE. Unia korzysta z niego po raz pierwszy.
Jednym z problemów do rozwiązania będzie zapewnienie, by przesiedleni uchodźcy faktycznie pozostali w kraju, który go przyjmie i nie przemieszczali się w warunkach otwartych granic do innych państw. Od imigrantów pobierane będą odciski palców, aby ułatwić ich identyfikację. Po przyznaniu azylu uchodźca przez pięć lat będzie musiał pozostać w kraju, który go przyjął. Jeżeli w tym czasie przeniesie się do innego kraju UE, to jego władze będą mogły go odesłać z powrotem.                                                                                                                                                                             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz