2015/09/23

Zdradziliśmy sąsiadów, ale Kopacz pewnie zadowolona. Dostała pochwałę z Niemiec

Dodano: 23.09.2015 [08:00]
Zdradziliśmy sąsiadów, ale Kopacz pewnie zadowolona. Dostała pochwałę z Niemiec - niezalezna.pl
foto: Waldemar Maszewski
Rząd Ewy Kopacz, zamiast twardo walczyć o polską rację stanu, ponownie poparł politykę Berlina, jednocześnie zdradzając partnerów z Grupy Wyszehradzkiej. Głosowanie szefowej MSW Teresy Piotrowskiej (instruowanej z Warszawy) wzburzyło opinię publiczną nie tylko w Polsce. Są jednak nieliczni, którzy ślą podziękowania i pochwały. To politycy z Niemiec.

Ministrowie spraw wewnętrznych Unii Europejskiej przegłosowali decyzję dotyczącą imigrantów, która została narzucona przez Niemcy. Nie było jednomyślności, bo Węgry, Czechy, Słowacja i Rumunia (tak jak zapowiadano) byli przeciw, natomiast minister Teresa Piotrowska, która udawała solidarność z Grupą Wyszehradzką, ostatecznie wsparła Berlin...



Za takie głosowanie polski rząd już został poklepany po ramieniu przez niemieckich polityków, ale jakoś nikt tego w Warszawie nie zauważył - wstyd nie pozwolił się pochwalić? Zaraz po głosowaniu nad kwotami imigrantów, publicznie (relacja w głównym wydaniu wiadomości ARD) podziękował Ewie Kopacz i pochwalił przedstawiciel niemieckiego rządu, federalny minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere.



Polityk arogancko zganił cztery kraje, które powiedziały "NEIN" dla sugerowanych przez Berlin rozwiązań, jednocześniez uśmiechem wymienił Polskę, chwaląc ją za dobrą decyzję, która jakoby ma dowodzić dobrych wzajemnych stosunków polsko-niemieckich.

Równocześnie media niemieckie pastwią się nad Czechami, Węgrami, Słowakami i Rumunami, pisząc z zadowoleniem, że ich upór i tak na nic się zdał, bo zostali przegłosowani. Natomiast o Polsce nikt już prawie nie pisze, politycy Platformy wykonali swoje zadanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz