(2/11)
Ciamajdan
Okupacja Sejmu zaczęła się od wykluczenia z obrad posła Michała Szczerby przez marszałka Kuchcińskiego w grudniu zeszłego roku. Niektórzy posłowie okupowali salę plenarną nawet podczas Świąt Bożego Narodzenia.
Pozornie radykalna forma protestu została ochrzczona "ciamajdanem" i zamiast rozwiązywać jakikolwiek problem, stała się symbolem bezsilności i niezaradności opozycji.
Wyprawa na Maderę
Bezsens okupacji Sejmu najdobitniej potwierdził sam Ryszard Petru, gdy okazało się, że opuścił protestujących kolegów i wybrał się z Joanną Schmidt w podróż do Portugalii.
Według oficjalnej wersji wizyta miała charakter służbowy. Trudno jednak uwierzyć, by miała tylko taki wymiar, biorąc pod uwagę, jakiego rodzaju relacja (to zostało potwierdzone nieco później) łączy Petru i Schmidt.
Petru
Problemem opozycji okazał się sam Ryszard Petru. Polityk pretendujący początkowo do roli lidera zjednoczonej opozycji szybko stał się tematem żartów i kpin z powodu licznych wpadek. Wśród wielkiej liczby gaf można wskazać i takie, które wynikają z braku podstawowej wiedzy, przyswajanej zwykle przez uczniów liceum.
Ujawniane przez komisję Patryka Jakiego bulwersujące fakty na temat afery reprywatyzacyjnej w Warszawie szokują całą Polskę. Kolejne informacje na temat nieprawidłowości przy zwracaniu kamienic zdają się ostatecznie grzebać wizerunek stołecznej Platformy, rządzącej miastem od 2006 r.
Faktury KOD
Reputacja KOD jako ruchu społecznego upadła, gdy wyszło na jaw, że pieniądze ze zbiórek publicznych Komitet wypłacał firmie Kijowskiego i jego żony. Później okazało się dodatkowo, że spółka ta nie wykonywała zleconych jej usług informatycznych.
Alimenciarz liderem
Mateusz Kijowski jako lider KOD skompromitował się już wcześniej, gdy okazało się, że nie płaci alimentów na trójkę swoich dzieci. Odpowiedni idol dla feministek?
Z ostatnią dużą mobilizacją zwolenników opozycji mieliśmy do czynienia w lipcu br., kiedy odbywały się protesty przeciwko zmianom w sądownictwie. Przeciwni PiS politycy próbowali wykorzystać gromadzące się tłumy do wywierania presji na rząd. Całe napięcie umiejętnie rozładował jednak prezydent Duda, który zawetował dwie z trzech przedłożonych mu ustaw.
Schetyna o kryzysie migracyjnym
O charakterystycznym sposobie prowadzenia przez PO polityki przypomniał wszystkim Grzegorz Schetyna, gdy miał udzielić odpowiedzi na pytanie, czy Platforma popiera przyjmowanie uchodźców do Polski. Polityk nieustannie zmieniał zdanie w tej kwestii, wygłaszając sprzeczne ze sobą opinie.
Podpalenie się i śmierć Piotra S. była tragedią, o której dowiedziała się cała Polska. Czy gest zagubionego i zdesperowanego, starszego człowieka można wykorzystywać jako narzędzie walki politycznej? Organizacja marszów pamięci i wszelkiego rodzaju promocja tego typu zdarzeń sugerują, że zrozpaczony człowiek stał się bohaterem za sprawą swojego przerażającego czynu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz