Nowoczesna cytuje Kaczyńskiego
Parlamentarzystki przywołują słowa Lecha Kaczyńskiego, "postaci ważnej dla wielu Polaków, a szczególnie dla pana prezydenta Andrzeja Dudy", z 2007 r. - Uważam, że osiągnięty kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam - nie wolno naruszać - powiedział wtedy ówczesny prezydent. Z kolei Maria Kaczyńska podpisała się pod apelem do parlamentarzystów, by nie naruszali obowiązującego dotąd tzw. kompromisu aborcyjnego.
"Jest pani pierwszą damą, osobą dla nas, kobiet, ważną i znaczącą. Prosimy o zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz o spotkanie, na którym będziemy mogły omówić sposoby rozwiązania tego bardzo poważnego problemu" - apelują sygnatariuszki listu. I zachęcają również inne kobiety, by się pod nim podpisały. Na piątek na godz. 17 Nowoczesna planuje przed Sejmem protest przeciwko całkowitemu zakazowi aborcji.
- Pierwsza damo, pani Agato, prosimy o to, aby zabrała pani głos. Wierzymy, że jest pani mądrą kobietą, mówiła pani, że nie boi się pani Jarosława Kaczyńskiego, bardzo prosimy o wsparcie w tej sytuacji - zaapelowała podczas wtorkowej konferencji przed Sejmem posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus.
Do pięciu lat więzienia za aborcję
Obecnie aborcja jest dopuszczalna w trzech sytuacjach: gdy ciąża zagraża życiu bądź zdrowiu kobiety, w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu bądź gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (np. gwałtu). Obowiązująca ustawa antyaborcyjna to wynik wypracowanego jeszcze w latach 90. kompromisu.
Projekt, zgłoszony przez organizacje pro-life to zmienia. Dla tych, którzy "powodują śmierć dziecka poczętego", przewiduje kary pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. W ustawie nie ma już mowy o "płodzie", ale o "dziecku poczętym", i nie o przerywaniu ciąży, tylko o "zabójstwie prenatalnym" czy "dzieciobójstwie prenatalnym".
Z ustawy inicjatorzy zmian wykreślają też zapis o ciążącym na organach administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego obowiązku "zapewnienia swobodnego dostępu do informacji i badań prenatalnych", a także o nauczaniu o "metodach i środkach świadomej prokreacji". "Celem inicjatywy jest przywrócenie pełni praw człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem prawa do życia, osobom najsłabszym, które nie mogą samodzielnie się bronić" - przekonują.
Kaczyński i Szydło za całkowitym zakazem aborcji
Za całkowitym zakazem aborcji opowiedzieli się już prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Beata Szydło (choć w poniedziałek stwierdziła, że jest to tylko jej prywatna opinia). Na łamach poniedziałkowego "Super Expressu" poseł PiS Arkadiusz Czartoryski przekonywał wręcz: - W czasie drugiej wojny światowej w wyniku masowych gwałtów Niemców na Polkach po powstaniu warszawskim urodziło się wiele dzieci. Ci ludzie byli dobrymi Polakami, wspaniałymi ludźmi, naukowcami, budowali Polskę.
Obowiązujące w Polsce prawo antyaborcyjne jest już i tak jednym z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Całkowity zakaz przerywania ciąży obowiązuje jedynie na Malcie. Z najnowszego sondażu CBOS wynika, że większość Polaków opowiada się za utrzymaniem obowiązujących przepisów. Za tym więc, aby aborcja była dopuszczalna, gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy jest wynikiem czynu zabronionego (np. gwałtu) bądź w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz