Lech Wałęsa jest człowiekiem bardzo zakochanym w sobie, z wzajemnością. Potraktował instrumentalnie tych biednych ludzi. Z punktu wiedzenia tych osób - rodzin, opiekunów - to w sensie wizerunkowym wizyta Lecha Wałęsy była kiepska dla Lecha Wałęsy, ale dla nich też nie była specjalnie dobra- mówił, zaznaczając jednoczenie, że dużo bardziej merytoryczne i konkretne były spotkania z panią minister Rafalską i premierem Morawieckim.Wałęsa pokazał, że jego ego jest ważniejsze niż realne problemy- dodał Czarnecki.W obronę Lecha Wałęsę wziął, jakżeby inaczej, Michał Szczerba. Polityk Platformy Obywatelskiej wykazywał, że wspomnianemu należy się szacunek, ponieważ "na wezwanie protestujących przybył i wysłuchał ich". I tu dał wyjątkowy popis. Po wstępie, w którym wykazywał, że "ta wizyta była istotna, dlatego, że o tym problemie usłyszała nie tylko cała Polska, ale również cały świat", Szczerba przeszedł do stwierdzenia, iż "przez 40 dni protestujący byli ignorowani przez rząd, ignorowani w sposób totalny przez wicepremier społeczną, która nie poświęciła im ani sekundy, an minuty, i to zapamiętamy pani Szydło". By wreszcie zabłysnąć:
To jest 40 dzień, to jest trudny dzień tego protestu. Szukam takich dobrych analogii... Jezus był 40 dni na pustyni i również był kuszony, również źli ludzie pojawiali się, czy zły szatan, to jest pewien też moment na podsumowanie tego protestu
- powiedział.
A jakie to podsumowanie?
Przede wszystkim te fantastyczne Polki uczestniczące w proteście uświadomiły nam trudną sytuację osób niepełnosprawnych w Polsce. Już więcej żaden polityk, żadna polityczka, nie będzie mogła mówić, że nie wie o tych problemach - dodał. Źródło: niezalezna.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz