Przychodzi baba do lekarza
edytuj
– No! Dzisiaj ma już pani znacznie ładniejszy kaszel!– Dużo dla pana doktora trenowałam!
…a lekarz biega nago.
…a lekarz biega wokół biurka.
– Co się panu stało, panie doktorze!
– Lekarz okręgowy!
…a lekarz pyta:
– Co pani jest?– Bolą mnie zęby i jestem w ciąży.– To niech się pani zdecyduje, bo nie wiem jak mam fotel ustawić!
…a lekarz pyta:
– I co, nie przeszkadza pani mieszkanie koło stadionu?
– Nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie.
…a lekarz też baba.
…a lekarza nie ma.
…a rejestratorka mówi:
– Nie ma pana doktora. Poszedł głosować na wybory.
A baba na to:
– Łolaboga! A ja przyniosłam wyniki!
…a tam piasek.
…a tam schody.
…będąc w dziewiątym miesiącu ciąży i mówi:
– Panie doktorze! Termin minął 2 tygodnie temu! Kiedy będę rodzić?– A bóle ma pani?– A pan doktor ślepy?
…cała, od nosów butów po czubek głowy pokryta wymiocinami.
– Niech się pani nie martwi! Wyliże się pani z tego!
…i daje mu swoje wyniki badań.
– Oj, nie podoba mi się pani…– Pan doktor też nie jest jak z żurnala!
…i dostaje ataku padaczki. Lekarz na to:
– Dyskoteka piętro wyżej.
…i lekarz pyta:
– Brała pani moje tabletki na odchudzanie?– Tak, brałam.– A ile?– Ile, ile…Aż się najem!
…i macha nogą.
– Co się pani stało?!– Hulajnoga.
…i mówi:
– Jestem skonana.– A ja ze Spider-mana!
…i mówi:
– Panie doktorze, jest taka delikatna sprawa – chyba zaszłam…
– No to niech pani odejdzie!
– Ale to nie od chodzenia! To od pieprzenia!
– To niech się pani odpieprzy!
…i mówi:
– Panie doktorze, jestem panu dłużna moje życie!– Bez przesady. Tysiąc złotych za każdą z ośmiu wizyt…
…i mówi:
– Panie doktorze! Już nikt nie zwraca na mnie uwagi.
– Następny proszę!
…i mówi:
– Panie doktorze, karmię mojego starego ciągle pyrami, aby nabrał sił i więcej mógł…no, brombać, no!– Proszę pani, od krochmalu, to tylko kołnierzyk staje.
…i mówi:
– Panie doktorze, mam takie głupie wrażenie, że ktoś ciągle za mną chodzi…– Ciężka sprawa…a kim pani jest z zawodu?– Przewodniczką.
…i mówi:
– Panie doktorze, nie mam piersi!– Ajajaj.
…i mówi:
– Panie doktorze, niech mnie pan skieruje na badania RTG, po ostatnim tak dobrze się czułam…
…i mówi:
– Panie doktorze! Potrzeba mi rozrywki!– Jakiego rodzaju?– Męskiego!
…i mówi:
– Panie doktorze, źle się czuję, niech pan mnie zbada.
Lekarz ją bada, po czym mówi:
– Za trzy sekundy pani umrze.
Mijają trzy sekundy, baba umiera, a lekarz na to:
– Prima Aprilis!
…i mówi, że chyba ma sklerozę.
– A od kiedy?– Co od kiedy?
…i mówi, że coś się jej po kiszkach wałęsa. Po badaniu lekarz mówi:
– To nie Wałęsa, to Kwaśniewski.
…i mówi, że jej mąż ma ciągle przymknięte, niemal zamknięte oczy.
– Niech mu pani okłada te oczy jajami.
Po tygodniu baba przychodzi znów do lekarza, który pyta o oczy męża.
– Panie doktorze! Obyło się bez okładania oczu! Ledwo mu jaja do pępka dociągnęła, a taaak gały wybałuszył!
…i mówi, że jej mąż twierdzi, że jest śnieżnym bałwanem i że czeka na zewnątrz, pod kliniką.
– Dobrze, proszę go przyprowadzić
Baba wraca po chwili i z płaczem mówi, że z jej chłopa została tylko mokra plama i ubrania, w których wyszedł.
…i mówi, że jej stary uważa, że jest lodówką.
– Proszę go do mnie w takim razie przyprowadzić.– Dobrze, panie doktorze, ale dopiero jutro, bo muszę go najpierw rozmrozić.
…i mówi, że jej starego pszczoła ugryzła w przyrodzenie.
– No i co ja mam zrobić?
– Tak żeby ból, zaczerwienienie i świąd zniknęły, ale opuchlizna została.
…i mówi, że ma gwiżdżące piersi.
– To dziwne, proszę się rozebrać i pokazać mi piersi.
Baba zdejmuje kurtkę – spod bluzki piersi wyglądają normalnie. Podobnie, gdy zdejmuje bluzkę i podkoszulek. Gdy tylko baba kończy ściągać biustonosz – piersi „fiuuu'”, gwizdnęły o podłogę.
…i mówi, że trzmiel użądlił ją w palec.
– Spokojnie, zaraz posmarujemy go maścią.– Ale jak pan go chce posmarować, skoro on poleciał?– Posmaruję tam, gdzie panią użądlił.– To było w parku na ławce.– Posmaruję tę część ciała, którą ma pani użądloną.– Aaa, to trzeba było tak od razu. To tu w palec.– Który?– Skąd mam to wiedzieć. Wszystkie trzmiele wyglądają identycznie.
…i mówi, że po stosunku zawsze oczy świecą się jej na czerwono.
– A ile ma pani lat?– 62.– To dlatego, że jedzie już pani na rezerwie.
…i mówi, że sika czterema strużkami moczu.
– Czy to groźne, panie doktorze?– To niegroźne, to guzik przy rozporku.
…i mówi, że widzi wszędzie krasnoludki.
– Choroba, panie doktorze! Są wszędzie, chodzą mi nawet po ubraniu i ciągle je muszę strącać! O! Znowu!– Ale tylko nie na biurko! Nie na biurko proszę!
….
…a lekarz biega nago.
…a lekarz biega wokół biurka.
– Co się panu stało, panie doktorze!
– Lekarz okręgowy!
…a lekarz pyta:
– Co pani jest?– Bolą mnie zęby i jestem w ciąży.– To niech się pani zdecyduje, bo nie wiem jak mam fotel ustawić!
…a lekarz pyta:
– I co, nie przeszkadza pani mieszkanie koło stadionu?
– Nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie-nie.
…a lekarz też baba.
…a lekarza nie ma.
…a rejestratorka mówi:
– Nie ma pana doktora. Poszedł głosować na wybory.
A baba na to:
– Łolaboga! A ja przyniosłam wyniki!
…a tam piasek.
…a tam schody.
…będąc w dziewiątym miesiącu ciąży i mówi:
– Panie doktorze! Termin minął 2 tygodnie temu! Kiedy będę rodzić?– A bóle ma pani?– A pan doktor ślepy?
…cała, od nosów butów po czubek głowy pokryta wymiocinami.
– Niech się pani nie martwi! Wyliże się pani z tego!
…i daje mu swoje wyniki badań.
– Oj, nie podoba mi się pani…– Pan doktor też nie jest jak z żurnala!
…i dostaje ataku padaczki. Lekarz na to:
– Dyskoteka piętro wyżej.
…i lekarz pyta:
– Brała pani moje tabletki na odchudzanie?– Tak, brałam.– A ile?– Ile, ile…Aż się najem!
…i macha nogą.
– Co się pani stało?!– Hulajnoga.
…i mówi:
– Jestem skonana.– A ja ze Spider-mana!
…i mówi:
– Panie doktorze, jest taka delikatna sprawa – chyba zaszłam…
– No to niech pani odejdzie!
– Ale to nie od chodzenia! To od pieprzenia!
– To niech się pani odpieprzy!
…i mówi:
– Panie doktorze, jestem panu dłużna moje życie!– Bez przesady. Tysiąc złotych za każdą z ośmiu wizyt…
…i mówi:
– Panie doktorze! Już nikt nie zwraca na mnie uwagi.
– Następny proszę!
…i mówi:
– Panie doktorze, karmię mojego starego ciągle pyrami, aby nabrał sił i więcej mógł…no, brombać, no!– Proszę pani, od krochmalu, to tylko kołnierzyk staje.
…i mówi:
– Panie doktorze, mam takie głupie wrażenie, że ktoś ciągle za mną chodzi…– Ciężka sprawa…a kim pani jest z zawodu?– Przewodniczką.
…i mówi:
– Panie doktorze, nie mam piersi!– Ajajaj.
…i mówi:
– Panie doktorze, niech mnie pan skieruje na badania RTG, po ostatnim tak dobrze się czułam…
…i mówi:
– Panie doktorze! Potrzeba mi rozrywki!– Jakiego rodzaju?– Męskiego!
…i mówi:
– Panie doktorze, źle się czuję, niech pan mnie zbada.
Lekarz ją bada, po czym mówi:
– Za trzy sekundy pani umrze.
Mijają trzy sekundy, baba umiera, a lekarz na to:
– Prima Aprilis!
…i mówi, że chyba ma sklerozę.
– A od kiedy?– Co od kiedy?
…i mówi, że coś się jej po kiszkach wałęsa. Po badaniu lekarz mówi:
– To nie Wałęsa, to Kwaśniewski.
…i mówi, że jej mąż ma ciągle przymknięte, niemal zamknięte oczy.
– Niech mu pani okłada te oczy jajami.
Po tygodniu baba przychodzi znów do lekarza, który pyta o oczy męża.
– Panie doktorze! Obyło się bez okładania oczu! Ledwo mu jaja do pępka dociągnęła, a taaak gały wybałuszył!
…i mówi, że jej mąż twierdzi, że jest śnieżnym bałwanem i że czeka na zewnątrz, pod kliniką.
– Dobrze, proszę go przyprowadzić
Baba wraca po chwili i z płaczem mówi, że z jej chłopa została tylko mokra plama i ubrania, w których wyszedł.
…i mówi, że jej stary uważa, że jest lodówką.
– Proszę go do mnie w takim razie przyprowadzić.– Dobrze, panie doktorze, ale dopiero jutro, bo muszę go najpierw rozmrozić.
…i mówi, że jej starego pszczoła ugryzła w przyrodzenie.
– No i co ja mam zrobić?
– Tak żeby ból, zaczerwienienie i świąd zniknęły, ale opuchlizna została.
…i mówi, że ma gwiżdżące piersi.
– To dziwne, proszę się rozebrać i pokazać mi piersi.
Baba zdejmuje kurtkę – spod bluzki piersi wyglądają normalnie. Podobnie, gdy zdejmuje bluzkę i podkoszulek. Gdy tylko baba kończy ściągać biustonosz – piersi „fiuuu'”, gwizdnęły o podłogę.
…i mówi, że trzmiel użądlił ją w palec.
– Spokojnie, zaraz posmarujemy go maścią.– Ale jak pan go chce posmarować, skoro on poleciał?– Posmaruję tam, gdzie panią użądlił.– To było w parku na ławce.– Posmaruję tę część ciała, którą ma pani użądloną.– Aaa, to trzeba było tak od razu. To tu w palec.– Który?– Skąd mam to wiedzieć. Wszystkie trzmiele wyglądają identycznie.
…i mówi, że po stosunku zawsze oczy świecą się jej na czerwono.
– A ile ma pani lat?– 62.– To dlatego, że jedzie już pani na rezerwie.
…i mówi, że sika czterema strużkami moczu.
– Czy to groźne, panie doktorze?– To niegroźne, to guzik przy rozporku.
…i mówi, że widzi wszędzie krasnoludki.
– Choroba, panie doktorze! Są wszędzie, chodzą mi nawet po ubraniu i ciągle je muszę strącać! O! Znowu!– Ale tylko nie na biurko! Nie na biurko proszę!
….

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz