Dodano: 26.07.2015 [09:49]
W Parlamencie Europejskim powstała grupa „przyjaciół Rosji”, skupiająca 15 europosłów, m.in. z Francji i Włoch. Politycy, wbrew sankcjom nałożonym przez Unię Europejską, chcą w najbliższym czasie odwiedzić Moskwę i odbudować z nią przyjacielskie stosunki.
Celem powstałej grupy jest rozpoczęcie nowego dialogu z Moskwą oraz działania polityczne, związane ze zniesieniem europejskich sankcji nałożonych na Rosję za jej agresję na Ukrainie.
Wiadomo, że na czele grupy sympatyków Kremla stoi Nadine Morano, francuska polityk powołanej w br. partii Republikanie (RL) byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, zasiadająca obecnie w Parlamencie Europejskim. Ponadto, według informacji Wasilija Lichacziowa, deputowanego Dumy Państwowej i byłego ambasadora Rosji w Brukseli, w grupie liczącej 15 osób działają również europolitycy z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Portugalii i Włoch, w tym m.in. Elisabetta Gardini, członek partii Forza Italia (FI) kierowanej przez byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego. Nowa frakcja zamierza odbyć swoją pierwszą wizytę w Moskwie we wrześniu lub październiku br.
Mimo że grupa Przyjaciół Rosji nie ma statusu oficjalnego ponadpartyjnego zrzeszenia posłów Parlamentu Europejskiego, zdołała zorganizować w Brukseli kilka spotkań z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej. Dwukrotnie w panelach dyskusyjnych wziął udział m.in. Aleksander Orłow, ambasador Rosji w Paryżu.
To kolejna w ostatnim czasie próba zacieśnienia stosunków między Rosją a europejskimi politykami. W czwartek z dwudniową wizytą do Moskwy oraz do zaanektowanego w ub. roku Krymu przybyła grupa 10 francuskich parlamentarzystów. Aż 8 z 10 zaproszonych polityków stanowili przedstawiciele partii Republikanie Sarkozy’ego. Obecny był również sam prezydent Francji z małżonką, który odwiedził prezydenta Rosji Władimira Putina w Soczi w czerwcu ub.r.
Z kolei wieloletni przyjaciel Putina, były premier Włoch Silvio Berlusconi, może pójść jeszcze dalej w swoim zbliżeniu z Rosją. – Putin powiedział mi, że jest gotów nadać mi rosyjskie obywatelstwo i mianować ministrem gospodarki – miał, według „La Stampa”, chwalić się 78-letni polityk podczas zjazdu jego partii. Gdyby tak się stało, Berlusconi byłby kolejnym znanym Europejczykiem, który ma paszport Federacji Rosyjskiej. W styczniu 2013 r. Rosjaninem został francuski aktor Gerard Depardieu. Kilka dni temu Depardieu udzielił swojego poparcia również prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence, odwiedzając Mińsk. Aktor wziął m.in. udział w sesji zdjęciowej, podczas której uwieczniono, jak Łukaszenka uczy go kosić trawę.
Celem powstałej grupy jest rozpoczęcie nowego dialogu z Moskwą oraz działania polityczne, związane ze zniesieniem europejskich sankcji nałożonych na Rosję za jej agresję na Ukrainie.
Wiadomo, że na czele grupy sympatyków Kremla stoi Nadine Morano, francuska polityk powołanej w br. partii Republikanie (RL) byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, zasiadająca obecnie w Parlamencie Europejskim. Ponadto, według informacji Wasilija Lichacziowa, deputowanego Dumy Państwowej i byłego ambasadora Rosji w Brukseli, w grupie liczącej 15 osób działają również europolitycy z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Portugalii i Włoch, w tym m.in. Elisabetta Gardini, członek partii Forza Italia (FI) kierowanej przez byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego. Nowa frakcja zamierza odbyć swoją pierwszą wizytę w Moskwie we wrześniu lub październiku br.
Mimo że grupa Przyjaciół Rosji nie ma statusu oficjalnego ponadpartyjnego zrzeszenia posłów Parlamentu Europejskiego, zdołała zorganizować w Brukseli kilka spotkań z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej. Dwukrotnie w panelach dyskusyjnych wziął udział m.in. Aleksander Orłow, ambasador Rosji w Paryżu.
To kolejna w ostatnim czasie próba zacieśnienia stosunków między Rosją a europejskimi politykami. W czwartek z dwudniową wizytą do Moskwy oraz do zaanektowanego w ub. roku Krymu przybyła grupa 10 francuskich parlamentarzystów. Aż 8 z 10 zaproszonych polityków stanowili przedstawiciele partii Republikanie Sarkozy’ego. Obecny był również sam prezydent Francji z małżonką, który odwiedził prezydenta Rosji Władimira Putina w Soczi w czerwcu ub.r.
Z kolei wieloletni przyjaciel Putina, były premier Włoch Silvio Berlusconi, może pójść jeszcze dalej w swoim zbliżeniu z Rosją. – Putin powiedział mi, że jest gotów nadać mi rosyjskie obywatelstwo i mianować ministrem gospodarki – miał, według „La Stampa”, chwalić się 78-letni polityk podczas zjazdu jego partii. Gdyby tak się stało, Berlusconi byłby kolejnym znanym Europejczykiem, który ma paszport Federacji Rosyjskiej. W styczniu 2013 r. Rosjaninem został francuski aktor Gerard Depardieu. Kilka dni temu Depardieu udzielił swojego poparcia również prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence, odwiedzając Mińsk. Aktor wziął m.in. udział w sesji zdjęciowej, podczas której uwieczniono, jak Łukaszenka uczy go kosić trawę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz