
Bardzo trudno komentować takie zdarzenia. Media głównego nurtu milczą o tych sprawach. Religianci wolą nie oglądać, a co dopiero komentować.
O czym mowa?
Papież Franciszek Bergoglio podchodzi do elity żydowskiej i całuje ich w rękę.
Przyznaj, ciężko w to uwierzyć. Gdyby ktoś opowiedział taką historię, to należałoby parsknąć śmiechem. Jednak kiedy możemy takie sceny oglądnąć, to nagle śmiech znika, a pojawiają się pytania.
Dlaczego zwierzchnik Kościoła Katolickiego, najważniejsza osoba w religii katolickiej, całuje żydowską elitę w rękę?
Czy taki gest nie oznacza poddaństwa?
Mamy zwyczaj całowania w rękę kobietę. Ale nikt nie całuje w rękę mężczyzny. To jest niegodne i wręcz niesmaczne.
Nawet, gdyby Państwo żydowskie miało takie zwyczaje, to głowa Kościoła Katolickiego nigdy nie powinna się na to zgodzić. Przecież, judaizm oczernia chrześcijaństwo. Szydzą z Syna Boga, którego zamordowali. Do dzisiejszego dnia oczekują przyjścia Mesjasza. Cały Nowy Testament nie istnieje dla nich.
Pomiędzy katolicyzmem, a judaizmem znajduje się przepaść. Przynajmniej powinna taka istnieć.
Niesłychane.
Papież Franciszek podchodzi do elity żydowskiej, jak poddany, sługa, osoba niższego szczebla.
To wideo daje wszystkim spekulantom, którzy uważają katolicyzm za wielką nierządnicę pstryczka w nos. Nie ma takiej możliwości, aby katolicyzm był biblijną nierządnicą. Gdyby tak było, to elita żydowska całowałaby ręce papieskie. Nic takiego się nie dzieje. Nie ma żadnej wzajemności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz