2016/05/24

Franciszek z dnia na dzień daje się poznać jako namiestnik Mahometa. Dlaczego kościół tego nie widzi? ....................... Ten papież powinien zostać odsunięty od posługi ponieważ coś się z nim dzieje !!! Nie zachowuje się jak chrześcijanin ale jak szaleniec albo wyznawca islamu ...........!!!!!!!!!!!!!!!!!l

                                          l coś niedobrego dzieje się z Papieżem , powinien zostać wysłany na leczenie bo chyba mózg mu się przegrzał albo .............................fot: pixabay.comfot: pixabay.com
Pod tytułem „Polski Kościół Franciszka”, krótki artykuł napisał rzecznik KEP. Podnieca się w nim doskonałymi relacjami polskich biskupów z papieżem Franciszkiem.
– Papież Franciszek był cytowany we wszystkich listach pasterskich i wymieniany we wszystkich komunikatach po Zebraniach Plenarnych Konferencji Episkopatu Polski w 2015 i 2016 roku. To znak osobistej więzi z następcą św. Piotra, który już wkrótce przyjedzie do Polski – oświadcza rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik przed wizytą Ojca Świętego, do której przygotowuje się Kościół w Polsce.
Cytowanie papieża Franciszka w każdym komunikacie, czy spełniającym rolę kościelnego anestezjologa liście zwanym „pasterskim”, nie świadczy dobrze o kierownictwu Kościoła w Polsce. Franciszek z dnia na dzień daje się poznać jako namiestnik Mahometa, aniżeli następca Świętego Piotra, czemu szczególny wyraz dał w wywiadzie dla francuskiego periodyku „La Croix”, gdzie misję ewangelizacyjną apostołów przyrównał do zbrodni ISIS.
– Można powiedzieć, że Polacy są jednym z narodów, do których najczęściej zwraca się Ojciec Święty – pisze dalej ks. Andrianik.
Co w tym dziwnego? Polska jest najsilniejszym bastionem katolicyzmu w Europie, co burzy niecne, neomarksistowskie plany Franciszka i UE. Tylko dynamiczne relacje, tj. próba owinięcia wokół palca polskich hierarchów i opinii publicznej jest jedynym sposobem na rozbicie „faszystowskiej tożsamości” w Polsce.
Dalej rzecznik KEP wspomina zbliżające się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.
– Słowa Papieża, które usłyszymy w lipcu, będą dla nas szczególnie drogie, bo wygłaszane na ziemi polskiej w Roku Miłosierdzia.
Po co kłamać, przecież wszyscy księża doskonale wiedzą, że kazania na ŚDM nie są autorskimi kazaniami papieża, ale kaznodziejów wyznaczonych przez organizatorów. W tym roku będą je pisać profesorowie homiletyki UPJP2 w Krakowie. „Polityczna poprawność” zostanie zachowana, a Franciszek i tak czy siak dołoży swoje trzy grosze na temat multikulturalizmu i konieczności budowania świeckich państw.
Tytuł artykułu księdza Pawła Rytela-Andrianika jest wyjątkowo nietrafiony. Po pierwsze Polski Kościół jest Kościołem Chrystusa, a po drugie, jeśli chcemy zachować odniesienie do papieża „Franciszka”, należy zmienić na „Polski Kościół Namiestnika Mahometa”, kim obecny papież w praktyce jest naprawdę.
Źródło: wwww.episkopat.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz