2015/07/02

9-latek zginął, ratując babcię!


9-letni Sean, który zginął ratując babcię z płomieni
Kilka dni temu 9-latek zginął w płomieniach, niosąc pomoc śpiącej babci
9-letni Sean z Carvin (północna Francja) zginął bohaterską śmiercią, ratując swoją babcię z płonącego domu. Kiedy w pomieszczeniu pojawiły się płomienie, chłopiec zachował zimną krew i najpierw zawiadomił straż pożarną, a następnie pobiegł na górę, by obudzić babcię. Jego spopielone ciało znaleziono trzy godziny po ugaszeniu pożaru
"Nasz synek zginął, jak bohater". Tak o 9-letnim Seanie mówią zrozpaczeni rodzice, którzy są zszokowani heroicznym czynem chłopca. Kilka dni temu 9-latek zginął w płomieniach, niosąc pomoc śpiącej babci. Moja mama żyje tylko dzięki Seanowi. Ocalił babcię, ale zapłacił za to najwyższą cenę - powiedziała zrozpaczona matka chłopca na łamach dziennika La Voix du Nord. Jak doszło do tej potwornej tragedii?
Sean ostatni weekend spędzał w domu swojej babci w Carvin na północy Francji. Kiedykobieta i jej wnuczek położyli się spać, na parterze wybuchł pożar. 9-latek jako pierwszy zauważył płomienie i natychmiast zawiadomił straż pożarną. Następnie, zamiast wybiec z płonącego domu i czekać na pomoc, chłopczyk pobiegł na górę, by obudzić staruszkę. 
Jak donosi francuski dziennik, wnuczek zszedł razem z babcią na dół, ale z nieznanych przyczyn po chwili znowu pobiegł na piętroSłużby odnalazły jego spopielone szczątki trzy godziny po ugaszeniu pożaru.
Wkrótce ulicami miasta ma przejść biały marsz. W ten sposób rodzina i mieszkańcy Carvin chcą uczcić pamięć małego bohatera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz