2015/07/03

Jest nowa opinia ws. wybuchu. Macierewicz: Ignorancja czy celowe wprowadzanie w błąd?

​Jest nowa opinia ws. wybuchu. Macierewicz: Ignorancja czy celowe wprowadzanie w błąd? - niezalezna.pl
foto: facebook.com/macierewiczantoni
Biegli z Prokuratury Wojskowej twierdzą, że „na pokładzie tupolewa, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się w Smoleńsku nie doszło do wybuchu” – dowiedziało się RMF FM. Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu zajmującego się wyjaśnianiem katastrofy w Smoleńsku odniósł się do „rewelacji” prokuratorów wojskowych. - Wiem, że kadłub samolotu zaczął rozpadać się w powietrzu, 100 metrów przed uderzeniem w ziemię, bo spadły tam jego osmolone części – komentuje poseł PiS.

Śledczy otrzymali z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji ostatnią opinię fizykochemiczną. Dotyczyła ona obecności śladów materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu. Dokument powstał na wniosek Piotra Pszczółkowskiego, jednego z pełnomocników rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Mecenas mówi o nieprawidłowościach, przy sporządzaniu głównej opinii. Według niego naruszono procedury badań.Pszczółkowski zarzuca biegłym „niespójność w stosowaniu wzorców materiałów wybuchowych do ekspertyz i błędna interpretację wyników”.

Antoni Macierewicz zastanawia się o, co może chodzić Prokuraturze Wojskowej.


Nie wiem czy biegli prokuratury wojskowej są ignorantami czy świadomie wprowadzają śledczych w błąd twierdząc, że w TU-154 M nie było wybuchu. Ale wiem, że kadłub samolotu zaczął rozpadać się w powietrzu, 100 metrów przed uderzeniem w ziemię, bo spadły tam jego osmolone części. Na wysokości 15 metrów samolot utracił wszelkie zasilanie elektryczne. Archeolodzy szacują, że TU-154 M rozpadł się na ponad 60 tysięcy odłamków. Wybuch w obu skrzydłach opisali biegli rosyjscy badający szczątki 17-21 września 2010 r. (choć fałszywie przypisali to uderzeniu hydraulicznemu paliwa). A osmolone wybuchem duże i mniejsze fragmenty samolotu można obejrzeć na zdjęciach z wrakowiska - napisał poseł Macierewicz na Facebooku.

Szef parlamentarnego zespołu zajmującego się wyjaśnianiem katastrofy w Smoleńsku przedstawił zdjęcia osmolonych fragmentów przedniego dźwigara lewego skrzydła oraz osmolone od wewnątrz okno z salonki Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.


(Na fot. fragment przedniego dźwigara lewego skrzydła na wrakowisku) 


(Na fot. osmolone od wewnątrz okno z salonki Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego)

Mec. Piotr Pszczółkowski nie zgadza się z opinią wojskowej prokuratury i zapowiada dalsze działania na rzecz badania próbek materiałów z wraku prezydenckiego samolotu – podała telewizjarepublika.pl                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       Nigdy  nie  uwierzę  że  nie  był  to  zamach  .  Co  by  nie  wymyślili  i  nie  powiedzieli  ja  wiem  że  to  nie  był  wypadek  tylko  celowe  działanie  człowieka  czyli  zamach  ,  zabójstwo  ,  mord  który miał  za  zadanie  zgładzenie   śp  .  Lecha  Kaczyńskiego  ,  a  pozostali  zginęli  bo  znajdowali  się  w  niewłaściwym  miejscu  o  niewłaściwym  czasie  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!                                                                                                                                                  gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz