Dodano: 03.07.2015 [18:34]
foto: GP
Temat destabilizacji Lasów Państwowych jest bardzo obszerny, a jednocześnie dotyczy skomplikowanych zagadnień z dziedziny rozumienia prawa. Wszystko przez to, że żadna siła polityczna, nawet najbardziej nieobliczalna, nie ośmieli się obecnie wyartykułować wprost i publicznie dążenia do prywatyzacji Lasów Państwowych. Polacy lubią tę instytucję i są gotowi jej bronić, o czym świadczy blisko 2,8 mln podpisów z wnioskiem o zorganizowanie referendum w tej sprawie. Dziś dyskusje o ewentualnej prywatyzacji toczą się jednak w zaciszach gabinetów. Ponad głowami Polaków. Świadczą o tym chociażby depesze Wikileaks. Przypomnijmy, że według amerykańskich dokumentów Bronisław Komorowski zapewniał Amerykanów, że będzie naciskał na to, by powojenne roszczenia majątkowe pokryć z pieniędzy zdobytych z prywatyzacji lasów. Jednocześnie systematycznie wokół Lasów Państwowych pogarsza się atmosfera. Dzisiaj przyszedł czas na bardziej wyrafinowane metody faktycznej prywatyzacji majątku narodowego, na razie bez formalnej jego prywatyzacji. Jednym ze sposobów na to jest właśnie doprowadzanie do demontażu i destabilizacji tego podmiotu strategicznego o narodowym charakterze. Aby prześledzić te działania, warto na początek odpowiedzieć sobie na pytanie, czym naprawdę są Lasy Państwowe.
Lasy jako dobro wspólne
Do czasu przełomu ustrojowego 1989 r. część dóbr majątkowych traktowano jako dobra ogólnonarodowe. Obecnie pojęcie własności ogólnonarodowej zostało praktycznie wyeliminowane z obiegu prawnego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w poprawnie funkcjonującym państwie każde dobro majątkowe powinno być możliwe do zidentyfikowania pod względem podmiotu będącego jego właścicielem. Zgodnie uważa się, że dobra majątkowe traktowane w poprzednich warunkach ustrojowych jako dobra ogólnonarodowe powinny obecnie stanowić własność skarbu państwa lub własność samorządową. Oczywiście lasy będące aktualnie własnością skarbu państwa powinny taką własnością pozostać. Nie oznacza to jednak, że lasy utraciły cechę współwłasności nas wszystkich. Są one często dziś określane jako dobro wspólne. Pojęcie to nie jest może najszczęśliwsze, bowiem w Konstytucji RP zostało zastrzeżone dla Rzeczypospolitej Polskiej, ale oddaje istotę „rzeczy”. Rzecz jasna Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym obywateli z podmiotowego
Dla dobra publicznego
Firma ta nie działa na zwykłych komercyjnych zasadach. Z prostej przyczyny. Jej zasadniczym celem jest dbanie o bioróżnorodność Polski i zasoby przyrodnicze. Tak aby mogły z nich korzystać następne pokolenia. Lasy spełniają istotne funkcje społeczne, umożliwiając rekreację na łonie natury, zarobkowe zbieranie runa leśnego. Działalność firmy musi się opierać na zasadzie zrównoważonego rozwoju, co zapewnia równoległe realizowanie potrzeb społecznych, a nie proste kierowanie się potencjalnymi zyskami. W Polsce jest wyjątkowa zgoda narodowa co do tego, że lasy mają być państwowe. Większość ekspertów podkreśla również, że lesistość kraju powinna stale rosnąć. Według obiegowej opinii optymalne byłoby, gdyby ich powierzchnia wynosiła 33 proc. terytorium Polski. To ma umożliwiać realizację trzech celów generalnych. Przede wszystkim jest nim kształtowanie z użyciem lasów narodowych polityki ekologicznej kraju (ochrona przyrody i środowiska). Po drugie, zapewnianie rynkowi dostępu do surowca drzewnego, przy jednoczesnym spełnianiu funkcji pozaprodukcyjnych (np. turystyka i rekreacja). Po trzecie, często pomijane, pomaga kształtować bezpieczeństwo terytorialne kraju. Z tej perspektywy Lasów Państwowych nie da się uznawać za zwykłą własność skarbu państwa. To jest coś więcej. Jest to bezpośrednia własność Polaków, której nie można ograniczać według widzimisię urzędników chwilowo sprawujących władzę. Dlatego też Lasy Państwowe, które są podmiotem organizacyjno-prawnym prowadzącym działalność z wykorzystaniem lasów narodowych mają specyficzny charakter. Przy okazji są instytucją samofinansującą się i niewyciągającą ręki po publiczne pieniądze.
Zmiana za wszelką cenę
Państwowe Gospodarstwo Leśne „Lasy Państwowe” jest jednostką organizacyjną niebędącą osobą prawną, jednak działa jako przedsiębiorca państwowy, prowadzący działalność gospodarczą w zakresie zrównoważonej gospodarki leśnej, której istotą jest godzenie funkcji produkcyjnych drewna z ochroną przyrody. To skomplikowany model, ale sprawdził się przez ostatnie 25 lat. Niestety LP przynoszące dochód, cieszące się wsparciem społecznym i dobrze realizujące swoją misję (o czym świadczy chociażby nagroda UNESCO za ochronę przyrody w 2013 r.), przez rządzących są postrzegane jako źródło potencjalnego dochodu. Dlatego też toczy się wieczna dyskusja nad dookreśleniem ich statusu, dyskusja o reformach i zmianach. Argument „za” jest od 20 lat ten sam. LP są tworem anachronicznym, wywodzącym się z rzekomo minionego ustroju politycznego, a tym samym rzekomo nieprzystającym m.in. do współczesnych klasyfikacji jednostek instytucjonalnych prowadzących działalność wytwórczą. Tych samych argumentów używano przy
Jak się dobrać do lasu?
We wrześniu 2010 r. została podjęta próba włączenia Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych, połączona pierwotnie z opcją codziennego przekazywania w zarząd ministra finansów tak zwanych wolnych środków pieniężnych, znajdujących się we władaniu Lasów Państwowych. Pod koniec maja 2011 r. w Sopocie podczas I Europejskiego Kongresu Finansowego została wykreowana koncepcja włączenia lasów do Funduszu Majątku Państwowego. W dniu 13 października 2011 r. była ona przedmiotem dyskusji w trakcie posiedzenia Rady Gospodarczej przy Premierze. Analizy wówczas wykonane, a upublicznione w periodyku „Las Polski” prowadziły do wniosku, że byłaby to prosta droga do prywatyzacji. Doprowadziłoby to jednocześnie do przemienienia Lasów Państwowych w jednoosobową spółkę skarbu państwa. Rząd ostatecznie się wycofał. A sukces, jaki odniesiono przy okazji tworzenia Funduszu Majątku Państwowego, najpełniej podsumował Bartłomiej Sienkiewicz na taśmach prawdy. Ponieważ trudno było narzucać „cokolwiek” z góry tak silnej firmie jak Lasy Państwowe, rząd postanowił doprowadzić do jej niewydolności. Na początek w ramach osłabienia ekonomicznego. W roku 2014 na Lasy Państwowe nałożono ekstraordynaryjny obowiązek dokonywania wpłat pieniężnych do budżetu państwa. Naszym zdaniem rozwiązanie to narusza wiele wzorców konstytucyjnych, w szczególności istotnie ogranicza możliwości rozwojowe Lasów Państwowych – mimo że wykorzystują one do tego rozwoju przede wszystkim własne środki pieniężne. O tym, jak rząd złamał wiele ustaw i przy okazji ustawę zasadniczą, napiszemy w następnej części artykułu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz