2015/07/02

Piwo w upał? Dla nich skończyło się to śmiercią


ZOBACZ ZDJĘCIA
Po piwku na plaży kąpiel może być bardzo niebezpieczna
Zimne piwko na upał? Dla wielu chmielowy napój najlepiej gasi pragnienie. Czasami jednak może spowodować tragedię. To nie żarty.
27-latek z Gdańska rozochocony przygrzewającym słońcem i kilkoma mocnymi piwamizałożył się z kolegami, że przepłynie bez problemów odpływ Motławy na gdańskim Dolnym Mieście. Rozebrał się do samych majtek i wskoczył. Po kilkunastu metrach nagle zniknął z tafli wody. Wystraszeni koledzy wezwali na miejsce pogotowie i policję. Dopiero nurkowie wyłowili ciało.
30 lipca w Starogardzie Gdańskim! 34-letni mężczyzna popił, a potem zasnął w samochodzie w upalny dzień. Kiedy jego znajoma przyszła na miejsce, mężczyzna już nie żył. Zmarł na skutek udaru cieplnego.
Takich bezsensownych śmierci będzie w tym roku - niestety – zapewne dziesiątki. Bo ogromna większość utonięć dorosłych spowodowana jest właśnie nadużyciem alkoholu. A przecież wystarczy posłuchać trywialnych zdaje się porad.
Badania dowodzą niekorzystnego wpływu dużych dawek alkoholu na serce i system krążenia. Wynika z nich wzrost ryzyka rozwoju miażdżycy, choroby niedokrwiennej oraz zawału serca i udaru mózgu. Pijąc dużo niszczymy też wątrobę. Ale to długotrwałe skutki.
Ale mała dawka alkoholu rozszerza naczynia i powoduje odczucie rozgrzania. Osoby będące na tzw. rauszu – efekt wzrostu ciśnienia krwi odbierają jako naturalny i przyjemny - mają zaburzoną ocenę sytuacji. I przeceniają swoje siły.
Wchodzą do wody i następuje szok termiczny. Krew ulega wychłodzeniu i dochodząc do serca może spowodować zatrzymanie jego akcji. Tak więc pamiętajcie – żadnego alkoholu przed kąpielą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz