2015/07/03

ZŁE WYNIKI SĄDÓW Sądy coraz wolniejsze. A będzie gorzej!

„Rzeczpospolita" alarmuje, że kolejne reformy wymiaru sprawiedliwości wydłużają procesy, co prowadzi do zapychania się sądów. A będzie tylko gorzej
– Ze sprawnością procesów w polskich sądach było gorzej, niż w poprzednich latach – pisze „Rzeczpospolita". Tymczasem dwa dni temu weszła w życie nowelizacja Kodeksu Postępowania Karnego, która sprawi, że sądy mogą działać... jeszcze wolniej.
Ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2013 r. średni czas trwania sprawy w sądzie okręgowym wyniósł 7,2 miesiąca, a w 2014 r. już 7,8 miesiąca" – pisze dziennik, opisując wydłużający się proces karny.Zdaniem przytoczonych w tekście byłych szefów resortu sprawiedliwości, to efekt braku kompletnej, długoterminowej strategii rozwoju ministerstwa, rozpisanej na 10, 15 czy nawet 20 lat. „Efekt jest taki, że każdy przychodzi do resortu z własnym pomysłem na zmiany" – podsumowuje gazeta.
Przypomniano m.in. reformę Jarosława Gowina, który zlikwidował 79 najmniejszych sądów rejonowych, co miało usprawnić funkcjonowanie sądownictwa, a w konsekwencji tylko opóźniła działanie sądów. Problemem jest też organizacja samego przewodu sądowego. Niektóre procesy ciągną się latami. Teoretycznie miała to usprawnić ostatnia, wprowadzona 1 lipca nowelizacja Kodeksu Postępowania Karnego. Ale prokuratorzy ostrzegają, że będzie.. tylko gorzej.
Zmieniają się procesowe role oskarżyciela, obrońcy, a przede wszystkim sędziego.Największy problem mają prokuratorzy i dlatego alarmują, że są do zmiany nieprzygotowani. Grozi ona chaosem, a przestępcy będą uniewinniani – ostrzegają.

Oto co konkretnie się zmienia. Dotychczas sędzia był w procesie stroną aktywną: zadawał pytania, wspomagał w postępowaniu dowodowym prokuraturę, np. zlecając opinie biegłym. Teraz te obowiązki w 100 procentach spoczywać będą na prokuraturze. – To nie strzał w stopę, to odrąbanie naszemu wymiarowi sprawiedliwości nogi! – irytuje się były minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Podkreśla, że prokuratura będzie przegrywać bardzo wiele spraw, bo oskarżający będą mieli mało czasu na przygotowanie się do sprawy. – Ta zmiana jest kompletnie nieprzygotowana! Przestępcy będą bezkarni i to ich rozzuchwali – ostrzega.
Ale cel nowelizacji jest szczytny: uprościć procesy tak, by nie ciągnęły się latami i dzięki temu rozładować zawalone nimi sądy. Tylko że – jak mówi przysłowie – dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.                                                                                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz