Wydawałoby się, że Alicja Bachleda-Curuś nie może narzekać na brak gotówki. Afterparty.pl podaje, że ostatnio konto aktorki powiększyło się o 250 tys. zł. Niestety nad gwiazdą wciąż wisi widmo błędów z przeszłości. Ponoć Alicja jest posiadaczką ekskluzywnej willi, która jest zadłużona na 900 tys. dolarów.
Dotychczas wydawało się, że willa w samym centrum Hollywood, której posiadaczką jest aktorka to prezent od Colina Farrella. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że Bachleda-Curuś sama zakupiła posiadłość. Co więcej - wzięła na nią kredyt
. Ponoć wysokość zadłużenia 700metrowej willi sięga 900 tys. dolarów. Mimo to gwiazda wciąż obca dużymi pieniędzmi. Alicja cały czas jest aktywna zawodowo przez co nie może narzekać na problemy finansowe. "Co miesiąc dostaje od byłego ukochanego alimenty wysokości 100 tys. złotych, a także niedawno zagrała w trzech filmach oraz jednej reklamie, dzięki czemu jej konto
bankowe
powiększyło się o 250 tys. złotych", pisze dzisiaj portal Afterparty.
. Ponoć wysokość zadłużenia 700metrowej willi sięga 900 tys. dolarów. Mimo to gwiazda wciąż obca dużymi pieniędzmi. Alicja cały czas jest aktywna zawodowo przez co nie może narzekać na problemy finansowe. "Co miesiąc dostaje od byłego ukochanego alimenty wysokości 100 tys. złotych, a także niedawno zagrała w trzech filmach oraz jednej reklamie, dzięki czemu jej konto
bankowe
powiększyło się o 250 tys. złotych", pisze dzisiaj portal Afterparty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz