2015/07/02

Ewa Kopacz kłamała: wiedziała o pustym samolocie! Mamy dowód - WIDEO

Dodano: 02.07.2015 [12:07]
Ewa Kopacz kłamała: wiedziała o pustym samolocie! Mamy dowód - WIDEO - niezalezna.pl
foto: M. Śmiarowski/KPRM
Wczoraj Ewa Kopacz powiedziała, że nic nie wiedziała o pustym samolocie, który za pieniądze podatników przyleciał po nią do Gdańska. Kłamała. Świadczy o tym jej wypowiedź z niedzieli z Władysławowa. Premier powiedziała wówczas, że ma możliwość powrotu samolotem z Pomorza.

Dwa dni temu "Fakt" ujawnił, że za jeżdżącą koleją po Polsce Ewą Kopacz lata pusty rządowy samolot - na wypadek, gdyby pani premier zachciało się wrócić tym środkiem transportu. Operacja ta kosztowała podatników około 100 tys. zł. Dla przykładu: Kopacz w świetle kamer pojawiła się w niedzielę na Pomorzu, a za nią poleciał rządowy Embraer SP-LIG.  Plany co do powrotu się zmieniły i Kopacz wróciła do Warszawy pociągiem - a samolot znów musiał wracać pusty.

Wczoraj premier zaprzeczyła, jakoby wiedziała o samolocie.
 
Nic mi na ten temat nie wiadomo, że po mnie cokolwiek poleciało, kiedykolwiek. Odkąd powiedziałam, że będę jeździć pociągami, to zarówno w jedną stronę, jak i drugą, zamierzałam podróżować pociągiem. Jeśli to pytanie, to nie do mnie, tylko do tych, którzy logistycznie zajmują się tego rodzaju organizacją – mówiła Ewa Kopacz.
Jednak kłamstwo ma krótkie nogi. Na nagraniu, które można obejrzeć poniżej, widać, jak Ewa Kopacz odwiedza w ostatnią niedzielę Centralny Ośrodek Sportu Cetniewo we Władysławowie. Szefowa rządu spotkała się tam ze sportowcami; towarzyszył jej minister sportu i turystyki Adam Korol. Podczas konferencji prasowej Kopacz powiedziała:
 
"Nie wiem, jak długo jeszcze będziemy obecni tutaj. Mamy tutaj jeszcze kilka punktów programu.Wszystko będzie zależało od tego, czy będziemy wracać samolotem, samochodem czy pociągiem.Natomiast gwarantuje, że jutro wyruszam w Polskę, znowu pociągiem".

A zatem Ewa Kopacz doskonale wiedziała, że ma możliwość powrotu z Pomorza samolotem.

ZOBACZ WYPOWIEDŹ KOPACZ Z NIEDZIELI


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz