Dodano: 02.07.2015 [12:14]
Ewa Kopacz pojechała do Gdańska pociągiem. Poleciał za nią rządowy Embraer SP. Wróciła również pociągiem, wrócił i samolot. „Na pusto”. Za bilety kolejowe zapłacili podatnicy, za przeloty samolotu też – 100 tys. zł. Dodatkowo okazało się, że dla pani premier i jej załogi na pokładzie Embraera przygotowanych było 46 posiłków. Wszystko trafiło do kosza.
Informację tę podał dziennikowi „Fakt” pracownik LOT. Powiedział, że o godz. 15 Biuro Ochrony Rządu stwierdziło, iż „samolot nie będzie potrzebny, ponieważ szefowa rządu skorzysta z kolei”.
Ewa Kopacz kłamała: wiedziała o pustym samolocie! Mamy dowód - WIDEO
Za organizację kampanijnych wyjazdów premier Kopacz odpowiada Marcin Kierwiński. Nie odbierał telefonu. „Trzeci dzień czekamy na komentarz Jacka Cichockiego, który odpowiada za loty vip-ów w KPRM” – pisze „Fakt”.
Informację tę podał dziennikowi „Fakt” pracownik LOT. Powiedział, że o godz. 15 Biuro Ochrony Rządu stwierdziło, iż „samolot nie będzie potrzebny, ponieważ szefowa rządu skorzysta z kolei”.
Ewa Kopacz kłamała: wiedziała o pustym samolocie! Mamy dowód - WIDEO
Koszt całego lotu w obie strony to 100 tys. zł.- Dla wszystkich był gotowy catering, bo powrót miał się odbywać w porze obiadowej. Jedzenie wylądowało w koszu – ujawnił pracownik LOT.
Za organizację kampanijnych wyjazdów premier Kopacz odpowiada Marcin Kierwiński.
- Nie mam wszystkich informacji, o jakie pan dopytywał. Będziemy od
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz