Kiedyś współpracowali ramie w ramię, potem nie odzywali się do siebie w ogóle. Teraz jeden mówi o drogim "to patologiczny kłamca" Mowa o mecenasie Rafale Rogalskim i pośle Antonim Macierewiczu. To nie wiarygodne jak zmienił się sposób postrzegania Macierewicza przez Rogalskiego.
Chyba wszyscy pamiętamy jak mecenas Rafał Rogalski był stawiany przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości jako ten, który dąży do całkowitego wyjaśnienia wszelkich wątpliwości dotyczących przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej. Rogalski współpracował ściśle z głównym śledczym PiS zajmującym się Smoleńskiem – Antonim Macierewiczem. Chyba nikt jeszcze kilka lat temu nie spodziewałby się, żeby Rogalski o Macierewiczu powiedział „patologiczny kłamca” … a jednak takie słowa padły w najnowszym numerze tygodnika „Newsweek”
- (…) na podstawie osobistego doświadczenia z nim stwierdzam, że to patologiczny kłamca o umyśle podatnym na teorie spiskowe. Klasyczny mitoman, który najpierw stawia sobie bardzo ostra tezę, potem szuka argumentów na jej potwierdzenie i wreszcie sam zaczyna w to święcie wierzyć. (…) Macierewicz jest człowiekiem o osobowości patologicznej. - diagnozuje problemy ze zdrowie psychicznym posła PiS mecenas Rogalski na łamach „Newsweeka”
- (…) na podstawie osobistego doświadczenia z nim stwierdzam, że to patologiczny kłamca o umyśle podatnym na teorie spiskowe. Klasyczny mitoman, który najpierw stawia sobie bardzo ostra tezę, potem szuka argumentów na jej potwierdzenie i wreszcie sam zaczyna w to święcie wierzyć. (…) Macierewicz jest człowiekiem o osobowości patologicznej. - diagnozuje problemy ze zdrowie psychicznym posła PiS mecenas Rogalski na łamach „Newsweeka”
Ciekawe, że mecenas takich ostrych wypowiedzi nie formułował kiedy współpracowała z PiS - em.
Człowiek to istota która dziwnie się zachowuje . Jak jest z kimś w przyjaźni to przypisuje mu nawet cechy których nie ma żeby polepszyć jego wizerunek . Tyle tylko że to działa w dwie strony . Jak już definitywnie przyjażń się skończy wtedy na wzajem wylewają na siebie pomyje . Ale dziwna to ta przyjaźń . Jeśli dwie osoby były sobie bliskie a nazwijmy to tak że ich punkty widzenia się zmieniły , przyjaźń może się skończyć ale to co było w czasie przyjaźni powinno zostać między nimi . Ale skoro po skończeniu takiej przyjaźni w ten sposób zachowuje się jedna ze stron to znaczy że to nie była przyjaźń , może podobne problemy czy cele ale na pewno nie przyjaźń . Ja nie rozumiem jak człowiek wykształcony i inteligenty może się w taki sposób zachować . Dla mnie to jest be i zbyt dobrze o tym panu nie świadczy . Ja nigdy bym się z kimś takim nie zaprzyjażniła bo potem ze mną by postąpił tak samo . Nie jest to człowiek godny zaufania . GB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz