We wtorek zaginęła 10-letnia Maja Biryło ze Szczecina. Dziewczynka ostatni raz była widziana około godz. 16.00 przy szkole podstawowej na Bezrzeczu. - W poszukiwania zaangażowanych jest ponad 100 funkcjonariuszy. Dziś rano do akcji włączony został policyjny śmigłowiec. Bierzemy pod uwagę różne scenariusze - mówi Wirtualnej Polsce kom. Przemysław Kimon ze szczecińskiej policji.
Zaginięcie dziewczynki we wtorek ok. godziny 20.00 zgłosił na policję jej ojciec. - Wiadomo, że Maja ok. godziny 16 wyszła ze szkoły na Bezrzeczu. Razem z koleżanką pojechała autobusem do Wołczkowa, gdzie mieszka. Dziewczynki zjadły obiad w jednym z barów. Potem Maja ruszyła drogą w kierunku domu. Tam trop się urywa - tłumaczy nam Przemysław Kimon z policji w Szczecinie Od razu po zgłoszeniu zaginięcia okolicę domu dziewczynki przeczesywało ponad stu policjantów. W akcję włączyli się też strażacy i okoliczni mieszkańcy. Niestetyposzukiwania nie przyniosły żadnego rezultatu. Jednocześnie policjanci zbierali informacje od sąsiadów.
Pytany, czy policja bierze pod uwagę porwanie, kom. Kimon mówi, że funkcjonariusze nie wykluczają żadnego scenariusza. Jedna z osób miała sugerować, że dziewczynka mogła zostać porwana. - Mamy pewne informacje. Obecnie skupiamy się na ich
Rano do poszukiwań włączono policyjny śmigłowiec. Ze względu na bliskość strefy przygranicznej, polska policja współpracuje w tej sprawie z policją niemiecką.
10-letnia Maja w dniu zaginięcia ubrana była w różową kurtkę, różowe leginsy, fioletową czapkę oraz brązowe kozaki z białym futerkiem. Osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu Mai lub posiadają jakiekolwiek informacje o losie dziewczynki, proszone są o kontakt z
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz