- Jeżeli ktoś za chwilę wysunie następne oskarżenie, że - nie wiem - kosmici są źródłem katastrofy, to co, jeszcze raz będziemy robili ekshumacje, szukając kolejnych dowodów na jakąś ingerencję czynnika zewnętrznego? - mówił Komorowski.Prowadzący program Konrad Piasecki zadał pytanie dotyczące tzw. "równouprawnienia" rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej oraz czy powinni od państwa polskiego otrzymać przeprosiny. Zapewne bez większego namysłu były prezydent odparł:
"Chyba wszyscy zbiorowo, całe społeczeństwo, cały naród, a przede wszystkim politycy, ale pewnie i niektórzy księża, powinniśmy mieć w sobie wolę przeproszenia wszystkich ofiar katastrofy za to, że ich pamięć została unurzana w bieżącą walkę polityczną, w agresję, która kompletnie nie pasowała do tego klimatu przeżycia żałoby narodowej"
Pytanie padło w kontekście słów Donalda Tuska, który jakiś czas temu powiedział: "przepraszam, bo zdaje sobie sprawę, że przy pracy mogły zdarzyć się błędy i pomyłki".
- Przy tak wielkich operacjach nie ma możliwości uniknięcia błędów - stwierdził były prezydent odpowiadając na pytanie, czy jednak szok i ogrom tragedii nie uśpiły czujności służb w 2010 roku, tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. - Ale to nie błędy po katastrofie zdecydowały, że z katastrofy smoleńskiej zrobiono maczugę polityczną do okładania konkurencji politycznej po głowie. Jeżeli ktoś chce kogoś walnąć w głowę, to zawsze znajdzie maczugę - powiedział Komorowski.
Według Komorowskiego katastrofa smoleńska to "festiwal" który zamienia żałobę narodową w konflikt polityczny.
- Po co PiS te ekshumacje? Po to, żeby cały czas wokół katastrofy smoleńskiej snuć różnego rodzaju insynuacje, przypuszczenia - mówił w Radiu ZET Komorowski.
Komorowski przyznał, że tak jak wielu członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej nie, dostrzega potrzeby ekshumacji ofiar katastrofy.
- Chcą już zamknięcia tych trumien raz na zawsze. A ciągłe otwieranie trumien, oczywiście, jest możliwe, tylko według mnie to niczemu dobremu nie służy. Ja nie mogę zrozumieć, jakimi motywacjami mogą się kierować. Jeżeli ktoś za chwilę wysunie następne oskarżenie, że - nie wiem - kosmici są źródłem katastrofy, to co, jeszcze raz będziemy robili ekshumacje, szukając kolejnych dowodów na jakąś ingerencję czynnika zewnętrznego? - mówił Komorowski.
wRealu24.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz