Z ekranów telewizorów jesteśmy każdego dnia bombardowani reklamami leków na sen, na ból, na brak apetytu, na zbyt wielki apetyt, na złe samopoczucie... Na wszystko pomaga jedna kapsułka. Do prawdy? Jesteśmy aż tacy chorzy? Niekoniecznie. Poniżej przedstawiamy 8 chorób jakie zostały zmyślone przez firmę Big Pharma do zarabiania na nas pieniędzy...
Z ekranów telewizorów jesteśmy każdego dnia bombardowani reklamami leków na sen, na ból, na brak apetytu, na zbyt wielki apetyt, na złe samopoczucie, na zespół niespokojnych nóg... Na wszystko pomaga jedna kapsułka. Do prawdy? Jesteśmy aż tacy chorzy? Niekoniecznie. Poniżej przedstawiamy 8 chorób jakie zostały zmyślone przez firmę Big Pharma do zarabiania na nas pieniędzy...
Ten koncern nie tworzy już leków pod faktyczne choroby, ale poszedł o krok dalej! Zaczął l choroby "tworzyć". Poniżej spis ich kreatywnego działania w tej dziedzinie. Przetłumaczenia artykułu który pochodzi ze strony, którą znajdziecie na dole artykułu podjął się portal wolna-polska.pl. Trzymajcie się foteli.
Niedobór SERM
Selektywnych modulatorów receptora estrogenowego
Pigułka na zapobieganie osteoporozie zawiera „magiczną trójcę” sukcesu kampanii sprzedaży leku – zasianie strachu, czyli wytworzenie nieustannej potrzeby posiadania tego leku oraz zaszczepienie ślepej wiary w to, że tabletka działa. Inaczej masz się czuć tak, że gdy braknie ci tego leku musisz być przekonany, że czeka Cię niechybny koniec.
Zaczęto łykać bisfosfoniany jak Boniva czy Fosamax. Na potęgę po tym jak firma Big Pharma zainstalowała w gabinetach lekarskich maszyny do wykrywania tego strasznego schorzenia. Tymczasem bisfosfoniany na prawdę są przyczyną wielu zgonów z powodu osteonekrozy szczęki, raka przełyku czy też schorzeń, jakim miały rzekomo zapobiegać.
Dla koncernu to nie był problem. "Przepraszamy" i lecimy dalej. Teraz dajemy coś lepszego...Tamoxifen i Evista, jakie mają zapobiegać osteoporozie, a nawet niektórym nowotworom. Niestety, mogą one powodować inne schorzenia …
Niedobór statyn
Jeśli wydaje się, że cały świat jest oparty na statynach, to nie jest to tylko wytwór twojej wyobraźni. W ubiegłym roku FDA dopuściła do obiegu Crestor, produkt AstraZeneca dla dzieci w wieku do lat 10, a w marcu zatwierdzono Crestor dla 6,5 miliona ludzi, którzy w ogóle nie mają problemów z sercem lub cholesterolem! (przez cały czas Patrz Złota Reguła „magicznej trójki”: zasiać strach, wytworzyć nieustanną potrzebę oraz zaszczepić ślepą wiarę).
Wielu powie, że główny badacz uzasadnienia dopuszczenia statyn w profilaktyce pierwotnej, Paul Ridker z Brigham and Women’s Hospital w Bostonie jest współwłaścicielem testu CRP, jaki „dowodzi” skuteczności działania Crestoru, i że mamy tu do czynienia z konfliktem interesów. Inni powiedzą, że skoro test CRP nie musi nawet być markerem choroby serca, a statyny mogą doprowadzić do cukrzycy typu 2, to jest to zła nauka idąca w parze z konfliktem interesów.
Zaburzenia snu
Bezsenność jest kopalnią złota dla farmacji, ponieważ każdy śpi albo ogląda telewizję, gdy nie może zasnąć. Ale gdy narkotyki typu Ambien, Lunesta, Sonata i Rozerem osiągnęły poziom nasycenia rynku, wtedy Pharma zaczęła wymyślać podkategorie bezsenności, jak bezsenność fazy wczesnej, środkowo-nocna oraz całkowita bezsenność, a także jedzenie we śnie, spacery podczas snu i pocenie się we śnie. Wszystko tylko po to aby sprzedać jeszcze więcej nikomu nie potrzebnego specyfiku.
Tymczasem inna pokazówka na okrągło sypie liczbami zaburzeń: dzięki zespołowi niespokojnych nóg, bezdechu sennego, zaburzeń snu wskutek rodzaju pracy, ludzie, którzy skracają sen i oczywiście cierpią na bezsenność, zaczynają się leczyć. Mamy do czynienia z prawdziwą epidemią nadmiernej senności! Weź Provigil – „poprawiający nastrój i pamięć, psychostymulant, który pomaga na poprawę stanu czuwania i czujności”, Adderall oraz Vyvanse, znane w czasach Lenny Bruce’a – również ofiary „nadmiernej senności”.
Autyzm u dorosłych, ADHD oraz Odmowa bycia miłym dla otoczenia
Po wypromowaniu takich chorób u osób dorosłych, jak depresja, choroba afektywna dwubiegunowa, czy schizofrenii od 4-latków aż do grobowej deski, teraz Big Pharma zajmuje się wynalezieniem chorób wieku dziecięcego u osób dorosłych. Dorośli z ADHD cierpią na nadpobudliwość, impulsywność, „krańcowy deficyt funkcjonalności” czy „trudności z organizacją i zarządzaniem czasem”, mówi gość z Harvard Medical School, Joseph Biederman. Choroba ta wymaga leczenia „przez całe życie”, mówi Biederman, który został oskarżony przez Kongres w 2008 roku o niedozwolone praktyki lobbingu na rzecz Rispoleptu i ukrywanie dochodów koncernów farmaceutycznych.
Mówi on również, że dorośli mogą cierpieć na autyzm. Opublikował to w swym artykule z 2008 roku zamieszczonym w Psychiatric New. Napisał, że owa straszna choroba grozi dorosłym jeśli są „nietowarzyscy, bardzo sztywni w relacjach, mają napady gniewu” i są „bardzo wrażliwi na światło, ciepło i ból”. Na szczęście, dwa badania tych schorzeń dowodzą, że „antydepresanty na SSRI doprowadziły do spadku powtarzalnych zachowań i spowodowały, że te osoby są nieco bardziej towarzyskie”. Mowa oczywiście o osobach dorosłych z autyzmem, na jakich testowano teorie chorobowe wspomnianego wynalazcy chorób.
Astma, która wymaga „dwóch leków”
Big Pharma opracowała lek na astmę – długo działający beta2-mimetyk (LABA), który potroił ilość zgonów na astmę, szczególnie u Afro-Amerykanów. FDA zatwierdziło LABA do obrotu na podstawie badania, próby SMART (Salmeterol Multicenter Asthma Research Trial) z 2003 r., jakie zostało przerwane w fazie początkowej z powodu zbyt wielu zgonów. Potem, gdy doszło do kolejnych zgonów, zwłaszcza dzieci, zakłopotane FDA zmieniło zalecenie i dokonało przekształcenia dopuszczenia LABA jako leku ostatniej instancji z jednoczesnym użyciem lub bez użycia sterydu wziewnego. Ale AstraZeneca nie ma zamiaru zaprzestać sprzedaży swego LABA wraz ze sterydem, Symbicortu. GSK podobnie nie wycofa swego typu LABA wraz ze swoim sterydem, Advair – tylko dlatego, że są skorelowane z wieloma przypadkami śmierci. Więc leki LABA są nadal opisywane jako bezpieczne i zdolne leczyć „obydwie” przyczyny astmy (patrz: Vytorin) i przewiduje się, że w tym roku zarobią na tym szwindlu miliardy.
Warunki „uodpornienia na leczenie”
Gdyby dodatek do paliwa silnikowego lub produkt do prania nie działał, to kto by szukał innego produktu takiego producenta? Kto płaciłby od 300 do 900 dolarów miesięcznie za leki przeciwdepresyjne, leki przeciwpsychotyczne, stabilizatory nastroju i rozjaśniacze nastroju, które nie działają? (patrz: Złota Reguła „magicznej trójki”). Coraz częściej Big Pharma zatwierdza leki jako uzupełnienie lub „terapię wspomagającą”, jak w przypadku antypsychotyku Seroquel AstraZeneca, zatwierdzonej w zeszłym roku „dla pacjentów, którym nie udało się odpowiednio zareagować na sam lek przeciwdepresyjny”. Również w zeszłym roku FDA zatwierdziła Symbyax, produkt Eli Lilly, połączenie leku przeciwdepresyjnego Prozac i kontrowersyjnej antypsychotycznej Zyprexy.
Pacjenci przytyli 100 funtów, ale czy na pewno czują się świetnie dzięki kuracji „depresji odpornej na leczenie”? Dlaczego wytwarza się choroby „odporne na leczenie” zamiast stwierdzić, że te narkotyki są „nieskuteczne” albo diagnozy są „niewłaściwe”?
Niski poziom T
Czy czujesz się wyczerpany i masz dosyć? Czy włosy zaczynają ci wypadać, masz zmarszczki, a brzuch się zaokrągla? Czy tracisz zainteresowanie seksem lub, co gorsza, twój partner tobą? Potrzebujesz może okularów do czytania, implantów stomatologicznych i wkładek do butów? To wcale nie z tego powodu, że się starzejesz, po prostu masz Niski Poziom T i jesteś gotów kupić bajkę – starzenie się to zwyczajnie niski poziom hormonów – innymi słowy: gotowy jesteś na hormonalną terapię zastępczą. Podobnie jak 50 milionów kobiet przed tobą. Możesz też zawsze być Męski nawet wtedy, gdy (cytat z hormonalnego giganta Wyeth) przeżyłeś swoje jądra, o ile zaczniesz przywracać utracony testosteron.
To są obietnice Big Pharmy.
Zaburzenia „Spektrum”
Nic nie dowodzi lepiej credo Big Pharmy, że gdy mamy gotowy lek, to choroba też się znajdzie, niż całe zastępy ludzi, którzy mają fibromiaglię (bóle mięśni), jakie teraz „leczy” Cymbalta, Savella czy Lyrica. Frontowa grupa „oddolna” Pharmy prowadzi kampanię uświadamiania, że „Fibromyalgia Is Real” tak samo, jak to miało miejsce z depresją i chorobą afektywną dwubiegunową. Pharma rozwija twórczo również termin „zaburzenia spektrum depresji” dla fibromialgii, aby upewnić się, że pacjenci, którzy mają niektóre, ale nie wszystkie objawy, będą zgłaszać się na leczenie. A mówiąc o różnych spektrum, ostatnio rozwinięto „zaburzenie spektrum padaczkowego”. W myśl pomysłodawców, jest to choroba, która nie ma klasycznych objawów, w ogóle nie ma tu mowy o napadach epilepsji, ale ma ona „wspólne mechanizmy” z „depresją, autyzmem .. i innymi chorobami współistniejącymi w sferze zdolności poznawczych”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz