2015/03/26

PILOT MORDERCA! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


PILOT MORDERCA!

To on roztrzaskał samolot, w którym zginęło 150 osób



On roztrzaskał samolot
Andreas Lubitz celowo roztrzaskał w Alpach airbusa Germanwings
On roztrzaskał samolot
On roztrzaskał samolot
On roztrzaskał samolot
On roztrzaskał samolot
On roztrzaskał samolot
On roztrzaskał samolot
On roztrzaskał samolot
On roztrzaskał samolot
Zda­niem fran­cu­skich pro­ku­ra­to­rów, to drugi pilot, 28-let­ni An­dre­as Lu­bitz, mógł ce­lo­wo roz­trza­skać sa­mo­lot Ger­man­wings w Al­pach, za­bi­ja­jąc wszyst­kich na po­kła­dzie.
Gdy ka­pi­tan sa­mo­lo­tu wy­szedł z ka­bi­ny, prze­ka­zu­jąc stery dru­gie­mu pi­lo­to­wi, ten od razu roz­po­czął pro­ce­du­rę scho­dze­nia ma­szy­ny i za­blo­ko­wał drzwi do kok­pi­tu, aby nikt tam nie mógł wejść. –Dzia­ła­nie przy prze­łącz­ni­ku wy­so­ko­ści może być je­dy­nie za­mie­rzo­nym dzia­ła­niem – mówił na kon­fe­ren­cji pra­so­wej fran­cu­ski pro­ku­ra­tor Brice Robin.                                                                   8-letni Andreas Guenter Lubitz był drugim pilotem airbusa Germanwings. Mieszkał w Montabaur w południowo-zachodnich Niemczech – informuje tvn24. W Germanwings pracował od września 2013 roku. Trafił tam prosto ze szkoły lotniczej Lufthansa. Na airbusie A320 miał wylatane zaledwie 100 godzin. W sumie w swojej karierze lotniczej wylatał 630 godzin.                                                                                                                                                         Prokuratorzy prowadzący śledztwo podkreślają, że Lubitz nie był znany jako członek żadnej organizacji terrorystycznej. Był narodowości niemieckiej. Media, m.in. francuski tygodnik „Paris Match” oraz portal heavy.com, pokazały zdjęcie drugiego pilota airbusa.
Nie wiadomo co skłoniło go do tak szaleńczego kroku. Eksperci przypuszczają, że w grę może wchodzić m.in. tzw. samobójstwo zbiorowe. Pilot, zabijając siebie, zabił wszystkich znajdujących   się na pokładzie.                                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz