toaktorstwomniewykonczyJolanta Kwaśniewska mianowała się w XX jeszcze wieku Pierwszą Damą i tak już zostało. (Jest też Ostatnia Dama Beata Tyszkiewicz). Teraz rozpętała się kampania, żeby Dudowej dać pensję damy, gdyż to ważny dodatek krawiecki do prezydenta. Wiele kobiet jest wynagradzanych za to, że dobrze wyszły za maż. Ale nie przez państwo. Argument, że jako Pierwsza Dama dworu Dudy traci swoją normalną posadę i łamie sobie karierę, nie jest trafny, bo ona może dalej normalnie pracować tak jak pan Merkel czy ongiś pan Thatcher. Żona jest prezydentowi potrzebna tylko protokolarnie dla symetrii, gdy odwiedza go jakiś król lub obcy prezydent z żoną. Wtedy kancelaria mogłaby płacić Dudowej filmową stawkę za statystowanie. Dniówka wynosi 100 zł.