2015/03/26

Psychopata z Krapkowic groził gwałtem i śmiercią. UWAGA! Drastyczne treści

      Mężczyzna zamieszkał w Krapkowicach w sierpniu 2011 roku. Tuż po opuszczeniu domu dziecka. na początku nie było z nim kłopotów, ale kilka miesięcy temu odstawił leki i choroba dała o sobie znać w przerażający sposób
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Marcin S. (24 l.) z Krapowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
Takie wstrząsające treści zamieszczał w internecie Marcin S. (24 l.) z Krapkowic
„Do­brze, że za­mor­do­wał te małe dz..​ki!!! Po­win­no się je gwał­cić od 2 roku życie i bru­tal­nie mor­do­wać!!!” – to jeden z ła­god­niej­szych wpi­sów, które na swoim pro­fi­lu na Fa­ce­bo­oku za­mie­ścił Mar­cin S. (24 l.) z Krap­ko­wic na Opolsz­czyź­nie. Chory psy­chicz­nie męż­czy­zna sieje w in­ter­ne­cie pa­ni­kę wśród mło­dych dziew­czyn. Ob­ra­ża je, po­ni­ża, grozi gwał­tem i bru­tal­nym mor­dem. Wszyst­ko okra­sza or­dy­nar­ny­mi wul­ga­ry­zma­mi. Po za­bój­stwie Wik­to­rii († 15 l.) na na­sto­lat­ki padł blady strach. Wpraw­dzie zwy­rod­nia­lec ma alibi, ale to może być tylko kwe­stia czasu, kiedy kogoś skrzyw­dzi. Na razie tra­fił na le­cze­nie do szpi­ta­la psy­chia­trycz­ne­go.                                                                                                     Marcin S. do Krapkowic sprowadził się w sierpniu 2011 roku, tuż po opuszczeniu domu dziecka. Mężczyzna ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną, ale na początku nie było z nim żadnych kłopotów. Mieszkał w lokalu przydzielonym przez gminę i chyba nawet nikt nie wiedział o jego istnieniu.                                                                                                 Kilka miesięcy temu odstawił jednak leki. To, co od tego czasu zaczął zamieszczać na popularnych serwisach społecznościowych, przeraziło mieszkańców miasteczka. Tym bardziej, w kontekście ostatnich wydarzeń i brutalnego mordu dokonanego na Wiktorii († 15 l.). Ludzie żyją w strachu, bo zabójca nastolatki cały czas jest na wolności.                     Wynajęty przez rodzinę dziewczynki detektyw zastanawiał się nawet, czy Marcin S. nie jest zamieszany w sprawę jej zabójstwa. – Na swoim profilu na Facebooku, mężczyzna ten zamieszczał wpisy, które wskazują na to, że mamy do czynienia z mega zboczeńcem, który ma nienawiść w stosunku do kobiet. Jak miał 5 lat, jego ojciec powiesił się, jak określił, przez matkę. Chłopak, wraz z dwójką rodzeństwa, trafił do domu dziecka. Potem leczył się psychiatrycznie – mówi nam Krzysztof Rutkowski. – Mieliśmy kontakt z jego rodziną, która stwierdziła, że w ostatnim czasie bardzo dziwnie się zachowywał. A wiemy, że Marcin S. mógł znać Wiktorię – dodaj               
                                                                                                                                                                                                                                                      
W związ­ku z cho­ry­mi za­pę­da­mi męż­czy­zny, wiele osób w Krap­ko­wi­cach za­czę­ło się za­sta­na­wiać, czy to wła­śnie on nie stoi za bru­tal­nym mor­dem 15-lat­ki. – Na ko­men­dzie w Opolu zło­ży­li­śmy no­tat­ki wska­zu­ją­ce na dwie osoby, które mogą mieć zwią­zek z za­bój­stwem Wik­to­rii. Jedną z nich był wła­śnie Mar­cin S., który mógł znać za­mor­do­wa­ną na­sto­lat­kę. Męż­czy­zna zo­stał za­trzy­ma­na przez po­li­cjan­tów i wy­pusz­czo­na w nie­dzie­lę. Alibi, które miał, nie po­zwo­li­ło bo­wiem na za­sto­so­wa­nie środ­ków za­po­bie­gaw­czych – do­da­je Rut­kow­ski.
To nie uspo­ko­iło jed­nak miesz­kań­ców Krap­ko­wic, któ­rzy po za­bój­stwie Wik­to­rii są spa­ra­li­żo­wa­ni ze stra­chu. I to do­słow­nie. Mamy, które czy­ta­ją wul­gar­ne wpisy typu „zgwał­cił­bym cię bru­tal­nie na siłę, po­ni­żał­bym cię i bił pod­czas seksu”, tru­chle­ją w tro­sce o swoje na­sto­let­nie córki. Tam­tej­sza po­li­cja już jakiś czas temu wzię­ła pod lupę zwy­rod­nial­ca. – Spra­wą wpi­sów Mar­ci­na S. zaj­mu­je­my się od grud­nia 2014 roku, po sy­gna­łach, które otrzy­ma­li­śmy z Ośrod­ka Po­mo­cy Spo­łecz­nej – mówi nam asp. sztab. Ja­ro­sław Wa­li­gó­ra (42 l.) z krap­ko­wic­kiej po­licji. – Wnio­sko­wa­li­śmy do Po­wia­to­we­go Cen­trum Po­mo­cy Ro­dzi­nie o skie­ro­wa­nie go na le­cze­nie psy­chia­trycz­ne – do­da­je. Tak też się stało.
Jesz­cze pod ko­niec roku 24-la­tek zo­stał od­izo­lo­wa­ny. Tra­fił na od­dział za­mknię­ty szpi­ta­laprzy Wo­do­cią­go­wej w Opolu. Do Krap­ko­wic wró­cił w stycz­niu. I lu­dzie znów za­czę­li żyć w stra­chu. Tym bar­dziej, że por­ta­le spo­łecz­no­ścio­we za­ro­iły się od wul­ga­ry­zmów, po­twor­nych zdjęć ofiar mor­dów, prze­ra­ża­ją­cych wpi­sów. 
Teraz Mar­cin S. znów tra­fił do psy­chia­try­ka. Na jak długo? Tego nie wia­do­mo. – W lutym, wspól­nie z Ośrod­kiem Po­mo­cy Spo­łecz­nej, zło­ży­li­śmy do sądu i pro­ku­ra­tu­ry wnio­sek o le­cze­nie przy­mu­so­we w ra­mach ubez­wła­sno­wol­nie­nia. W marcu po­par­ło go też Po­wia­to­we Cen­trum Po­mo­cy Ro­dzi­nie – tłu­ma­czy nam Wa­li­gó­ra.  Podobno termin posiedzenia sądu w tej sprawie został już wyznaczony. Może uda się odseparować Marcina S. od społeczeństwa zanim znów wróci do Krapkowic...                                                                                                                                                                               .                                                                                                                                                                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz