Używanie kondomów w filmach porno to wbrew pozorom ważny temat społeczny. Jeśli wejdzie w życie stosowne prawo, wszyscy aktorzy w filmach nakręconych w Kalifornii będą musieli od 2016 roku nosić zabezpieczenie. Branża protestuje, że zniszczy to biznes. A jak jest na świecie?
1. Mniej niż 20 procent aktorów nosi prezerwatywy
Badanie z 2013 roku podaje, że tylko 17 procent aktorów grających w heteroseksualnym porno nosi prezerwatywy. Tymczasem 66 procent ma opryszczkę, a 7 procent jest nosicielami wirusa HIV.
2. Wykonawcy, którzy nie używają zabezpieczenia, co dwa tygodnie przechodzą testy zdrowotne
Chociaż testy wymagane są co 28 dni, wykonuje się je co dwa tygodnie. „Wszystko jest zapisywane, co kto z kim robił, więc ryzyko zarażenia jest bliskie zeru” – twierdzi popularny aktor porno James Deen.
3. W Las Vegas nie trzeba używać prezerwatyw w porno produkcjach
W odróżnieniu od Kalifornii czy Florydy w Newadzie nie ma szans na wprowadzenie prawa, które nakazywałoby aktorom noszenie prezerwatyw. Co ciekawe, badanie z 2012 roku stwierdziło, że gwiazdy porno z Los Angeles są nosicielami większej liczby chorób przenoszonych drogą płciową niż prostytutki w Las Vegas.
4. Najwyższy współczynnik używania kondomów ma porno brazylijskie
Aż 80 procent brazylijskich filmów powstaje z użyciem prezerwatyw, choć nie ma żadnego prawa regulującego tę kwestię.
5. Tylko kilku producentów porno w USA używa kondomów w każdej swojej fabule
Po okresie paniki związanej z HIV w latach dziewięćdziesiątych firma Wicked wprowadziła obowiązek używania kondomów na planie. Nie wpłynęło to na oglądalność ich produkcji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz