2015/07/06

Co za tupet - (p.o.) prezesa ZUS pracuje trzy miesiące, a już dostała nagrodę

                                           

Co za tupet - (p.o.) prezesa ZUS pracuje trzy miesiące, a już dostała nagrodę - niezalezna.pl
foto: niewygodne.info.pl
Elżbieta Łopacińska pełni obowiązki prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych od trzech miesięcy. Krótko? Oczywiście, ale to radzie nadzorczej ZUS nie przeszkadzało, aby przyznać szefowej nagrodę. Za "ponadstandardowe wykonywanie swoich zadań".

O bulwersującej nagrodzie pisze dzisiaj "Fakt", który przypomina, że p.o. prezesa ZUS otrzymuje co miesiąc pensję w wysokości ok. 20 tysięcy złotych. A niedawno, po zaledwie kwartale urzędowania, "zasłużyła" na nagrodę.

"Oficjalne powody przyznania nagrody to m.in. „sprawna waloryzacja emerytur i rent” – czyli wypłacenie groszowych podwyżek – oraz „duża aktywność w zakresie prewencji rentowej, czyli przeciwdziałaniu długotrwałej niezdolności do pracy wśród osób ubezpieczonych”. To ostatnie zdanie faktycznie oznacza, że Rada Nadzorcza ZUS doceniła skuteczne odbieranie ludziom rent. O kilku takich przypadkach było głośnych w ostatnich miesiącach – świadczenia tracili np. ludzie bez nogi" - pisze fakt.pl

Dziennikarze rozmawiali także z Jeremim Mordasiewiczem, członkiem rady, która była tak hojna wobec prezes ZUS. Jego uzasadnienie nagrody w wysokości półtorej pensji, jest równie kuriozalne co samo przyznanie nagrody.

– Długo debatowaliśmy na ten temat. Z czteroosobowego zarządu, zdecydowaliśmy się ją przyznać właśnie pani Elżbiecie Łopacińskiej. To za ponadstandardowe wykonywanie swoich zadań – powiedział "Faktowi" Mordasewicz. Na dodatek stwierdził, że nagroda jest... skromna.

Prezes Łopacińska była już bohaterką publikacji niezalezna.pl Miesiąc temu pisaliśmy: "została wezwana do Kancelarii Premiera. Jak wynika z nieoficjalnych informacji „Super Expressu”, wizyta ta miała związek z zatrudnieniem jej synowej w Zakładzie".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz