W sobotę upały rozleją się na całą Polskę. Na przeważającej części kraju termometry wskażą od 30 do 32 stopni. Najgoręcej jednak będzie znowu w województwach zachodnich, gdzie słupki rtęci podskoczą nawet do 34 stopni.
Początek tygodnia nie przyniesie ulgi. Dalej będzie gorąco, na zachodzie i w centrum kraju nawet do 36 stopni. Dopiero we wtorekupał trochę zelżeje. Temperatura maksymalna wyniesie 34 stopnie, a nad morzem ochłodzi się do 25 stopni.
Uwaga! W środę mogą paść w Polsce rekordy ciepła. Temperatura może podskoczyć nawet do 40 stopni. Będzie to ostatni tak gorący dzień. Późnym popołudniem, wieczorem i w nocy przetoczą się przez Polskę burze. Mogą być bardzo gwałtowne, powodować szkody i straty materialne. Prognozuje się, że może spaść powyżej 50 mm deszczu, a wiatr przekroczy 100 km/h. Synoptycy ostrzegają też przed gradobiciem. Grad ma mieć średnicę 5 cm. Jeśli prognozy się potwierdzą, w czwartek (9 lipca) w końcu odpoczniemy od upałów. Nad morzem termometry pokażą zaledwie 20 stopni. Gorąco będzie jeszcze na południowym-wschodzie, gdzie słupki rtęci mogą dobić do 28 stopni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz