Nożownik, który zaatakował 75-latka w autobusie podmiejskim jest już w rękach policji. Jego ofiara ma rany cięte brzucha i głowy.
Do mrożących krew w żyłach scen doszło w poniedziałek rano na ul. Dąbrowskiego w Poznaniu. – Młody mężczyzna zaatakował nożem starszego człowieka na przejściu dla pieszych, a później wsiadł do autobusu nr 82 i odjechał – opowiada Maciej Święcichowski z policji wielkopolskiej. Pasażerowie autobusu natychmiast zaalarmowali policje, że w pojeździe jest mężczyzna z nożem. – Autobus dojechał na ul. Grochowską, tam zostali wypuszczeni pasażerowie, wyszedł kierowca i zaczęliśmy negocjacje z napastnikiem, żeby oddał nóż – relacjonuje Święcichowski. Ruch na ulicy został wstrzymany. Na miejsce przyjechali policjanci w kominiarkach i negocjatorzy. Niestety mężczyzna nie chciał się oddać w ręce policji. – Musieliśmy zatrzymać go siłą, ale ani nożownikowi, ani żadnemu z policjantów nic się nie stało – dodaje.Nie wiadomo, co doprowadziło do ataku na 75-latka. Policja podejrzewa, że mężczyźni się nie znali, a atak był przypadkowy. Młody napastnik był pod wpływem narkotyków, dopalaczy, albo alkoholu. – Zachowywał się dziwnie, ale przyczyny tego zachowania będą znane dopiero po przeprowadzeniu badań – przyznaje Święcichowski.
Zraniony nożem 75–latek został przewieziony do szpital przy ul. Grunwaldzkiej. Miał rany cięte głowy i brzucha. Po założeniu szwów i przebadaniu został zwolniony do domu. Nożownik jest przesłuchiwany przez policję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz