Rodzinna tragedia w Jaworzynce przy granicy polsko-czeskiej. 34-letnia kobieta zginęła rażona piorunem w czasie zbierania jagód
Dramatyczne zdarzenie pod Istebną. 34-latka z Jaworzynki wybrała się w piątek po południu na jagody do kompleksu leśnego Mała Łąka. W czasie zbierania jagód rozszalała się burza nad okolicą. Piorun raził śmiertelnie kobietę na oczach brata. Bezradny mężczyzna powiadomił policję i służby ratunkowe. – Mężczyzna widział całe zdarzenie. Akcja służb ratunkowych też była ryzykowna. Gdy ekipy dojechały na miejsce, burza szalała w okolicy. Kobietę mimo reanimacji, nie udało się uratować. Trzeba było transportować ją z góry . To była trudna akcja – opowiada asp. Rafał Domagała rzecznik policji w Cieszynie. Policja wykluczyła udział osób trzecich. To była śmierć od pioruna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz