 | Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy:
• Panie a jaki to autobus?
• Czerwony.
• No ale dokąd?
• Do połowy, dalej są szyby.
Podczas rozmowy w szacownym gronie intelektualistów wszyscy uczestnicy mieli pretensje do Icka Mordehaja, że Żydzi nie pracują ciężko i nie tykają się brudnych robót. A Icek na to:
• To wierutne kłamstwo, ja mogę nawet ubikacje sprzątać i gówna wywozić. Tylko dajcie mi ludzi! |
|
|
|
|
|
|
 | Pewnego dnia, kiedy odwiedzałem moich starych, mama poprosiła mnie, żebym nakrył do stołu. Otworzyłem lodówkę i spostrzegłem, że w środku do drzwi było przylepione nieprzyzwoite zdjęcie pięknej, smukłej, idealnie zbudowanej i skąpo odzianej młodej kobiety.
• Mamo, co to jest? - spytałem.
• Och, przykleiłam je, żeby pamiętać o nieobjadaniu się.
• I co, działa?
• Tak i nie - odpowiedziała - Straciłam 4 kg, ale twój ojciec przytył 6. |
|
|
|
|
|
|
| Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czysci jego mundur z wymiocin. Żeby się jakos wytłumaczyć generał tako rzecze do niego:
• Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakis porucznik całego mnie zarzygał!
Na to adiutant:
• Rzeczywiście panie generale! Całkiem go pop****oliło! Nawet w spodnie panu nasrał! |
|
|
|
|
|
|
 | Studentka informatyki zdaje egzamin.
• Co się kładzie na stos? - pyta profesor.
• Na stos... na stos... aaa! Na stos! Czarownice! |
|
|
|
|
|
|
 | Ksiądz Rydzyk idzie ulicą, nagle zauważa panienkę-tirówkę, stojącą przy drodze. Podbiega do niej i zdegustowany krzyczy:
• Ty cudzołożnico! Wracaj szybko do domu!
• Ależ Ojcze Dyrektorze! Ja od każdego klienta połowę pieniędzy wpłacam na konto Twojego radia!
• Aha. To stań tam, bo jest większy ruch. |
|
|
|
|
|
|
 | Ogłoszenie w gazecie: Zamienię namiot dwuosobowy raz używany na wózek dziecięcy. |
|
|
|
|
|
|
| Facet miał problem, bo jego "ptaszek" miał pół metra długości. Chodził do lekarzy, znachorów... wreszcie trafił do wróżki. Wróżka poradziła mu, aby udał się do lasu i znalazł duży kamień, a pod nim krasnoludka. Facet musiał zadać mu takie pytanie, na które odpowiedź brzmieć będzie "nie". Gość poszedł do lasu, znalazł krasnoludka i zastanawia się, jakie mu tu zadać pytanie. Wreszcie pyta:
• Krasnoludku... wyjdziesz za mnie?
Krasnal zdziwiony odpowiada:
• Nie!
Facet wraca do domku. Mierzy, patrzy, a tu 40 cm!!! No ale tak sobie myśli, że to jeszcze trochę za dużo. Wraca do krasnala i pyta jeszcze raz:
• Krasnoludku, wyjdziesz za mnie?
• Nie! - odpowiada już trochę zniecierpliwiony krasnoludek.
Po powrocie do domu facet stwierdza, że teraz ma już tylko 30 cm. Tak sobie myśli, że jak będzie miał 20 cm to już będzie idealnie! Wraca do lasu i jeszcze raz pyta:
• Krasnoludku... wyjdziesz za mnie?
A wnerwiony krasnoludek wrzeszczy:
• Nie, nie i jeszcze raz nie!!! |
|
|
|
|
|
|
| Do dziewczyny siedzącej pod ścianą podchodzi młodzieniec:
• Czy zatańczysz następny taniec?
• Ależ oczywiście!
• To świetnie, nareszcie będę miał gdzie usiąść! |
|
|
|
|
|
|
| Ty p*****y chuju! Ty sku****ie!!! Ty cioto j***a!!! Jak mogłeś cos takiego zrobić??? Niech Cię ch*j strzeli!!! Jeżeli nie jesteś Osama Bin Ladenem to prześlij to dalej bo to do Niego !! |
|
|
|
|
|
|
| O północy w domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon.
• Panie kierowniku - słychać w słuchawce - O której pan jutro otwiera sklep?
• Co za beszczelność, dzwonić o tej porze! - kierownik rzuca słuchawkę. Za dwie godziny znów telefon:
• Panie kierowniku kochanieńki, jak to jutro będzie z otwarciem tego ślicznego sklepiku?
• Dość tych wygłupów! - kierownik rzuca słuchawkę. Za pół godziny:
• PPPaniee, help! kierowniku, o kkktórej juthipro ot...wieeeraaaacieee?
• Ty pijaku jeden, o dziesiątej, ale ja ciebie i tak do sklepu nie wpuszczę!
• Ale ja nie chcę wejść, tylko wyjść!
|
|
| Dwóch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do piekła, spotykają się po paru miesiącach, rozmawiają:
Ten z nieba: No jak ci tam w piekle kochany kolego!
Ten z piekła: Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam już sił!! A tobie jak tam kochany w niebie?
Ten z nieba: Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.
Ten z piekła: ty, a co wy tak pracujecie?
Ten z nieba: Mało ludzi kochany, mało ludzi!!!!!!!!!! |
|
|
|
|
|
|
| Dlaczego Bush nie może wygrać z Bin Ladenem w szachy? Bo Bin Laden zbił mu dwie wieże! |
|
|
|
|
|
|
| Stoją na przystanku autobusowym babcia i harcerz. Babulka kicha i kicha. Harcerz mówi:
• Babciu, na zdrowie!
Babcia:
• Dziękuje, ale chyba nie na zdrowie, synuś, ja po prostu tabaczkę wącham.
Harcerz w odpowiedzi:
• Tak ogólnie to s*am na to, ale harcerz powinien być uprzejmy! |
|
|
|
|
|
|
 | Na przesłuchaniu policjant mówi:
• No to niech pan opowie jak to bylo.
• No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć.
• Napastowali pana?
• Nie... na sucho pojechali. |
|
|
|
|
|
|
| Wchodzi panienka do urzędu skarbowego:
• Chciałabym zadeklarować swoje dochody.
Facet z okienka:
• Zawód?
Ona:
• Dziwka!
Facet zdziwiony:
• Przepisy nie uwzględniają takiego zawodu!
Ona:
• No to pan napisze - prostytutka!
• Ale nie ma takiego zawodu...
Ona:
• No dobra, to pan napisze że jestem sekretarzem SLD.
• Co?!! Dlaczego?
• Bo w tym roku przyjęłam 1790 członków... |
|
|
|
|
|
|
| - Dlaczego pierwszy człowiek nie czuł się samotny?
• Bo nie umiał liczyć. |
|
|
|
|
|
|
 | Głuchoniemy wchodzi do apteki kupić prezerwatywy. Nie może się porozumieć z aptekarzem, a nie widzi kondomów na wierzchu. Sfrustrowany rozpina portki, kładzie swojego penisa na ladzie i obok kładzie 20 zł.
Aptekarz rozpina portki i robi to samo. Potem chowa wszystkie pieniądze. Doprowadzony do rozpaczy głuchoniemy zaczyna wymyślać aptekarza w języku migowym.
• Słuchaj - mówi aptekarz - Jeśli nie możesz sobie pozwolić, to się nie zakładaj! |
|
|
|
|
|
|
| - Panie doktorze mój mąż ma problemy w łóżku, mógłby pan coś zrobić żeby znowu był jak byczek?
• Proszę się rozebrać
• Rozebrać?
• Tak, zaczniemy od rogów |
|
|
|
|
|
|
| Jasiu pyta sie ojca
•- tato, a umiesz sie podpisac z zamknietymi oczami?
•- no... umiem--odpowiada zdziwiony tata
•- to podpisz mi sie w dzienniczku. |
|
|
|
Pan Władek wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
• To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Odpowiada jej milczenie, wiec wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie.
• Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, wiec żona na dobre udaje się na spoczynek. Rano otwiera drzwi i widzi swojego męża siedzącego na wycieraczce i trzęsącego się z zimna.
• Władziu, to ty pukałeś w nocy?
• Ja...
• To dlaczego nie odpowiadałeś na moje pytania?
• Jak to nie odpowiadałem, kiwałem głową |
|
|
|
|
|
|
| Słoń i mrówka biawią się w chowanego.
Mrówka się chowie a słoń szuka.
Słoń przeszukał wszystkie skrytki i nie znalazł mrówki
Po chwili mówi:
•Mrówko mam cię w dupie!
•skąd wiedziałaś?! |
|
|
|
|
|
|
 | Żona programisty:
• Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko...
• Kładź się, będziemy instalować... |
|
|
|
|
|
|
 | Rozmowa dwóch dresów:
• Siemano! Co robisz w sylwestra?
• Klatkę i triceps... |
|
|
|
|
|
|
 | Po rewolucji kulturajnej w Chinach. Sztab generalny szykuje plan inwazji na ZSRR. Głównodowodzący przedstawia założenia strategiczne operacji:
• Atakujemy małymi grupami, po dwa trzy miliony... |
|
|
|
|
|
|
| Rozmawia dwóch kolesi w barze, jeden zwierzał się drugiemu przy butelce wódki:
• Słuchaj stary, jaki ja miałem wczoraj straszny sen! Słuchaj wracam se do domu i widze, że drzwi są wyważone. Idę dalej, wchodzę, patrzę, a w kuchni ogień. Idę dalej, patrzę, a w łóżku leży moja żona z jakimś facetem, sprawdzam, oboje są martwi. Zwaliłem jego trupa na podłogę, położyłem się obok zakrwawionej żony, zasnąłem. I słuchaj, jaki wtedy przyśnił mi się koszmar...
|
|
| Na lekcji religii Ksiądz pyta dzieci:
•Kto z was chce iść do nieba?
Wszystkie się zgłaszają, tylko nie Jaś.
•a ty dlaczego nie chcesz?-pyta Ksiądz.
•Bo obiecałem tacie, że po
lekcjach wrócę do domu. |
|
|
|
|
|
|
 | - Kupiłem komputer u was, ale on umarł.
• A gwarancja jaka była?
• Dożywotnia!
• No to jak umarł, to i gwarancja się skończyła! |
|
|
|
|
|
|
 | Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta:
• Co będzie?
• Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej.
Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci... wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę.
• Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja.
• A co masz, stary?
• Jednego dolara. |
|
|
|
|
|
|
 | - Chyba mój sąsiad znowu ostatnio bimber pędził..
- Skąd ten wniosek?
- Jego króliki znów sprały mojego dobermana. |
|
|
|
|
|
|
| Chłopak zaprosił na randkę swoją przyjaciółkę. Spacerują po mieście i w
pewnym momencie mijają elegancką restaurację.
• Ach, jaki niesamowity zapach... - wzdycha dziewczyna.
• Podoba ci się? Bo jeśli tak, to możemy przejść się tędy jeszcze raz. |
|
|
|
|
|
|
| Pyta dziennikarz przechodnia:
• Co pan dostał na święta?
• Urodziło mi się dziecko.
• To musi być pan szczęśliwy.
• Niezupełnie...
• A dlaczego?
• Bo żona złożyła się na prezent z sąsiadem. |
|
|
|
|
|
|
| Między ludożercami:
• Moja żona zginęła. Widziałeś ją?
• Nie...
• A co żujesz??? |
|
|
|
|
|
|
| Na lotnisku celnik do pasażera:
• Czy ma pan coś do oclenia?
• Nie, nie mam.
• Jest pan pewien? Co w takim razie robi za panem ten słoń z chlebem na uszach? - upiera się celnik.
• Proszę pana, moja sprawa, z czym jem kanapki! |
|
|
|
|
|
|
 | Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, ze nie przyjdzie do pracy,
bo jest chora.
• A co pani jest? - pyta szef.
• Mam jaskre analna.
• Ze co!? Czym to sie objawia?
• Po prostu nie widze dzis mozliwosci przytoczenia swojej d**y do pracy... |
|
|
|
|
|
|
| Pewien facet popadł w kłopoty finansowe. Jego firma popadła w długi, stracił samochód, bank chciał zająć dom. Postanowił zagrać w lotto. Niestety nie wygrał. Modli się więc do Boga:
• Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W następnym losowaniu znowu wygrał ktoś inny. Znowu się modli i błaga:
• Boże, za tydzień stracę dom, gdzie się podzieję z rodziną?!
Znowu wygrywa jakiś inny gość.
• Boże, nie masz litości? Moja rodzina głoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozwól mi wygrać w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
• Mogę Ci pomóc, ale wykrzesaj też coś z siebie - wypełnij wreszcie ten cholerny kupon! |
|
|
|
|
 | Klient przysłał producentowi duże zamówienie za sporą sumę pieniędzy. Ten stwierdził, że poprzedni rachunek nie został opłacony. Dostawca zostawił mu wiadomość na sekretarce:
• Nie możemy przewieźć panu towaru, dopóki nie zapłaci pan poprzedniego rachunku.
Następnego dnia otrzymał telefon:
• Proszę anulować zamówienie. Nie możemy czekać tak długo. |
|
|
|
|
|
|
 | Masturbacja to seks z kimś kogo naprawdę kochasz.
(Woody Allen) |
|
|
|
|
|
|
| Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila. W sobotę dwóch już rozpala ogień: - Pierwszy piecze smakowite kobiece udko - Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką. W końcu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
• Coś Ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy.
• Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORŚCY KUBEK. |
|
|
|
|
|
|
 | -Panie majster, która godzina?
•A wiesz Michał, że i ja bym się napił! |
|
|
|
|
|
|
 | Stary, okazało się, że mój sąsiad był wampirem!!!
• Skąd wiesz!?
• Jak mu wbiłem osinowy kołek w serce to od razu wykitował. |
|
|
|
|
|
|
 | Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na historyczna Sciane Placzu. Kazdego dnia, kiedy spoglada przez okno, widzi starego Zyda Moska z broda energicznie sie modlacego. Poniewaz z pewnoscia jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje sie w poblize sciany i przedstawia sie Moskowi.
Zadaje pytanie:
• Przychodzi pan kazdego dnia do sciany, od jak dawna pan to robi i o co sie modli?
Mezczyzna odpowiada:
• Przychodze tutaj, by sie modlic kazdego dnia od 25 lat. Rano modle sie za pokoj na swiecie i za braterstwo ludzi. Ide do domu, pije filizanke herbaty, wracam i modle sie o wyeliminowanie chorob i zaraz z ziemi. I o to, co bardzo, bardzo wazne, modle sie o pokoj i zrozumienie miedzy Izraelczykami i Palestynczykami. Dziennikarka jest pod ogromnym wrazeniem.
• I jak pan czuje sie z tym, ze przychodzi tutaj kazdego dnia przez 25 lat i modli sie za te wspaniale rzeczy? - pyta.
Starszy mezczyzna odpowiada spokojnie:
• Jakbym ku*wa mowil do sciany... |
|
|
|
|
|
|
 | Spotyka się Ajax z Cilitem.
• Wiesz, że Pan Proper umarł?
• Tak, a na co?
• Zaraził się Cifem! |
|
|
|
|
|
|
 | Dwaj pogranicznicy, idąc z psem tropiącym szlakiem górskim, trafili do niewielkiej bacówki pod lasem.
Pies natychmiast zasygnalizował swoim zachowaniem, że w pomieszczeniu znajdują się narkotyki.
Krótkie przeszukanie doprowadziło do znalezienia jednego kilograma kokainy i około dwóch kilogramów heroiny.
• Ciekawe znalezisko, nie uważasz?
• Faktycznie! Ale to by wyjaśniało sprawę!
• Jaką?
• Dochodziły nas słuchy, że barany kulają się na halach ze śmiechu, a owieczki zaczepiają turystów okrzykiem ? buzi! |
|
|
|
|
|
|
| Na lekcji historii pani opowiada dzieciom o odozie koncentracyjnym w Oswiecimiu.
• Prosze pani , moj dziadek zginal w Oswieciumiu! - wola maly Henio, dumny, ze moze zaimponowac kolega.
• No , tak hitlerowcy go zamordowali...
• Nie prosze pani. Byl pijany i spadl z wiezyczki wartowniczej prosto na druty kolczaste. |
|
|
|
|
|
|
 | Kobieta twierdzi przed sądem, że była wprawdzie trzy razy zamężna, ale nadal jest dziewicą. Sędzia pyta, jak to było możliwe.
• Mój pierwszy mąż był impotentem, drugi homoseksualistą, a trzeci funkcjonariuszem partyjnym.
• I co z tego? - dziwi się sędzia.
• Ten trzeci tylko obiecywał i obiecywał... |
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz