2015/07/05

Horror w Oświęcimiu. Nie żyje 13-latek. Spadł z mostu na druty pod napięciem

05.07.2015, godz. 09:03 / aktualizacja 05.07.2015, godz. 09:18
Wozili Marzenę od szpitala do szpitala
foto: Super Express
Tragedia w Oświęcimiu. 13-latek najprawdopodobniej chciał zaimponować swoim kolegom, więc wspiął się na metalową konstrukcję. Gdy był już na szczycie, został porażony prądem. Spadł najpierw na trakcje kolejowe, a potem na tory. Lekarze amputowali mu nogi. Po kilki dniach zmarł.
Tragedia rozegrała się w Oświęcimu pierwszego dnia wakacji. 13-latek bardzo chciał pokazać swoim rówieśnikom, jaki jest odważny. Wspiął się na metalową konstrukcję. Gdy był już na szczycie, został porażony prądem. Spadł najpierw na trakcje kolejowe, a potem na tory. Stan chłopca był krytyczny. Kiedy przyjechał do szpitala, miał całkowicie spalone nogawki spodni i zwęglone stopy. Lekarze musieli amputować dziecku obie nogi. Chłopiec odzyskał na jakiś czas przytomność, ale jego stan nadal był krytyczny. Obrażenia były za duże, chłopiec zmarł w szpitalu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz