Poznali się, gdy oboje pracowali w jednej stacji telewizyjnej. Filip Chajzer i Małgorzata Walczak długo ukrywali swoje uczucie. Spotykają się już od dwóch lat.
Poznali się, gdy oboje pracowali w jednej stacji telewizyjnej. Filip Chajzer i Małgorzata Walczak długo ukrywali swoje uczucie. Spotykają się już od dwóch lat.
Poznali się na planie „Dzień Dobry TVN”. Przez wiele miesięcy Filip Chajzer i Małgorzata Walczak ukrywali swoje uczucie. Gdy pojawiły się pierwsze plotki o ich romansie Filip nadal był mężem Julii Chajzer, żadne nie wystąpiło wówczas o rozwód. Para nie komentowała swojej sytuacji rodzinnej, bardziej rozmowni byli przyjaciele pary – Ich małżeństwo trwa już tylko na papierze, oboje układają sobie życie z innymi partnerami – życzliwie donosili do mediów anonimowi informatorzy.
Małgorzata Walczak podobnie jak Filip Chajzer jest dziennikarką. Jak informuje portal mowimyjak.pl, skończyła politologię i dziennikarstwo w uczelni Collegium Civitas. Pracowała min. w TVN Warszawa, w TTV (program „Blisko ludzi”), a obecnie w TVP info. Jako dziennikarka specjalizuje się w tematyce związanej ze służbą zdrowia. Kilka lat temu Walczak dostała oficjalne podziękowania od dyrektora WIM za szczególny wkład w kształtowanie i rozwój dziennikarstwa informacyjnego oraz edukacyjno-społecznego w służbie zdrowia.
Znajomi wypowiadają się o Walczak w ciepłych słowach. - Jest bardzo miła, kompetentna. Rzecznicy prasowi bardzo chwalą sobie pracę z nią. Zawsze dobrze przygotowana – mówią.
Na początku lipca para wraz z grupa przyjaciół i młodszą siostrą Filipa Chajzera wybrała się na wakacje do USA. Dziennik Fakt poinformował, że wycieczka za ocean miała być podróżą poślubną Filipa i Małgorzaty. „To miał być ich wymarzony miesiąc miodowy. Chajzer i dziennikarka TVP Info Małgorzata Walczak spotykają się już od blisko dwóch lat, ale dopiero teraz pobrali się w podwarszawskim Sochocinie” - informował tabloid. „Uroczystość odbyła się w kościele pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, była utrzymana w dużej tajemnicy. Wybór małego miasteczka nie był przypadkowy, bo według naszych informacji stamtąd właśnie pochodzi rodzina panny młodej. Cichej ceremonii towarzyszyło również wesele, które odbyło się w jednej z pobliskich miejscowości. Niestety, gdy Chajzer i Walczak świętowali rozpoczęcie nowego etapu życia, spadła na nich tragiczna informacja o śmierci ukochanego synka Maksa dziennikarza. Para natychmiast wróciła z Ameryki.” - czytamy w dzienniku. Jak do tej pory dziennikarze nie potwierdzili rewelacji tabloidu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz